Turkmenbasza, pan sztucznego jeziora
Gość portalu: Ross napisał(a):

> Autor pisząc o antypatii Turkmenbeja do Rosji "zapomniał"
> wspomnieć o gorącej miłości między Turkmenistanem i USA.
> Amerykanie na czele z panią ambasador znakomicie się czują w
> Turkmenistanie.Lepiej niż u siebie w domu. Jeżeli pan Jagielski
> chce, żeby traktować go poważnie, powinien zacząć wreszcie
> pisać poważne teksty, a nie "kartki pocztowe". W tekście nie ma
> ani słowa o aspekcie geopilitycznym i gospodarczym.

No wlasnie. To jest wasz ukochany USA (wyniki sondazu wsrod Polakow), ktory
deklaruje siebie jako obronca praw czlowieka i za ustalenie demokracji na calym
swiecie. Ameryka robi to wtedy, gdy to odpowiada jej interesom narodowym. Do
poki z Turkmenbasza Amerykanie sie dogaduja, do puty bedzie ten Ojciec
wszystkich Turkmenow rzadzil w tym kraju. Ciekawe bedzie, jak pojdzie historia
tego kraju po odejsciu Nijazowa od wladzy (z przyczyn naturalnych lub innych) -
czy Zachod bedzie podtrymywal kolejnego wygodnego dla siebie chana, czy jednak
wesprze tendencje demokratyczne (o ile jeszcze istnieja takie w tym kraju).

     

  Turcja powtarza sprzeciw wobec autonomii Kurdów
Kurdowie JUZ zabrali sie za Turkmenow!!! :(((
Kurdowie, jak zawsze w historii, potrafia wydrzec kleske z paszczy
zwyciestwa. Zamiast zadowolic sie tym co maja, wychodza z roszczeniami, ktore
zantagoniuja nie tylko Turcje, ale rownie i przchylne im dotad USA, bo Ameryka
nie moze pozwolic na fragmentaryzacje Iraku.

Dzis w Mosulu, zastrzelono waznego sedziego, TURKMENA.

Saddamici nie mieliby w zgladzeniu go zadnego interesu. Qui prodest?

Sami sobie odpowiedzcie! :(((

  Rosja i Białoruś twierdzą, że dogadały się w sp...
W dalszym ciągu, pośrednikami w handlu gazem turkmeńskim jest Itera i jeszcze
jedna spółka. Najśmieszniejsze w całej tej sprawie, że Iterze na zakup
turkmeńskiego gazu forsę wykładał Gazprom. Ale to inna historia.
Jak wyeliminować wpływ agentów ?
Trzeba koniecznie wskazywać jak podejmowane na skutek ich działań decyzje
wpływają ujemnie na polskich podatników ! Doskonałym przykładem to wyrzucenie 1
mld złotych polskich podatników w III rurę z Białorusi do Polski co umacnia
rosyjki monopol na ropę w Polsce zamiast na rurę Brody Płock, ktora mogłaby
prowadzić do konkurencji na dostawy ropy do Polski !!!a co za tym idzie do
obniżki cen.
Co do ujawnienia agentów, to są oni obecnie nie do ugryzienia ,
patrz :prokurator Gorzkiewicz, obecnie w nagrodę wiceszef ABW

  Dwulicowa Polska .
Gość portalu: Andrew napisał(a):

> luiza-w-ogrodzie napisała:
>
> > Gość portalu: snow_ball napisał(a):
> >
> > > Pewnie te zachodnie plemniki sa bardziej jurne he he
> >
> > Albo pozlacane...
>
===============================================================================
> Nie mysle ze jest to temat do kpin .

Nie jest. To tylko waaadza uwaza, ze moze sobie ze wszystkich i wszystkiego
robic jaja i olewac wszystko, co sie jej w historii Polski olewac podoba.
Podstawa do nieuznawania obywatelstwa polskiego Polakow ze Wschodu jest dekret
Rady Najwyzszej ZSRR z 29 listopada 1939 roku. 64 lata poznie, wolna i
suwerenna III RP pilnuje przestrzegania tego dekretu jak niepodleglosci. Boki
zrywac, nie?

Ja juz dawno proponowalem, ze chetnie zrzekne sie swojego obywatelstwa
polskiego na rzecz Polaka z np. Turkmenistanu.

     

  GW // Czy jechać do Moskwy 9 maja?
Jechać na ucztę z dyktatorami
Coraz to nowe niespodzianki mieliśmy okazje obserwować od chwili założenia tego
wątku. Również wczorajszy dzień nie okazał się wyjątkiem.

Dzisiejsza Rzeczpospolita pisze:
"Kwaśniewski pojedzie do Moskwy - wprowadzenie
Prezydent Aleksander Kwaśniewski podtrzymuje decyzję, aby być 9 maja w Moskwie,
mimo że na uroczystości Dnia Zwycięstwa Rosjanie zaprosili kilku dyktatorów.
Są to, jak wczoraj poinformowaliśmy, Kim Dzong Il z Korei Północnej, Aleksander
Łukaszenko z Białorusi i Saparmurad Nijazow z Turkmenistanu." Cały artykuł

Ze wczorajszych doniesień tegoż dziennika, że prawie napewno Aleksander
Kwaśniewski będzie siedział obok Kima (wyżej wspomnianego) tyrana Korei
północnej. Wynikia to z najczęściej stosowanych zasad rozsadzenia gości -
alfabetycznie, lub w zależności od długości panowania - w obydwu Kwaśniewski ma
siedzieć obok tego Koreańczyka.

Z drugiej strony Kwaśniewski już od dawna zapowiedział swoją obecność. Zaś
nieprzyjechanie nie tylko byłoby dla wielu osób niezrozumiałe, ale też z racji
wcześniejszych zapowiedzi niezrozumiałe również przez osoby rozumiejące i
znające historie Polski.

A więc jechać?

  Fałszywi policjanci ostrzelali polskich żołnier...
A taki Zwiazek Sowiecki z Polski sie wycofal i odszkodowania zadnego nie
zaplacil!!!

Co wiecej domaga sie miliardowego odszkodowania od Pribaltki za dokonana tam
dewastacje. Wkrotce zagarnie kraje baltyckie ponownie!

Polacy tez nie wycofali sie z zajetych po WWII terenow i zadnego odszkodowania
wypedzonym Niemcom nie zaplacili! Zyja sobie spokojnie i bez wyrzutow sumienia
w takich "historycznie polskich miastach" jak Stettin, Schweenemunde, Danzig,
Breslau, Gruenberg, Hirschberg, Oppeln, Kattowitz, Hindenburg, etc.

Jest takie stare amerykanskie przyslowie:
LUDZIE KTORZY ZYJA W SZKLANYCH DOMACH, NIE POWINNI RZUCAC KAMIENIAMI!

A Irak akurat jednym krajem nie byl. Jest to sztuczny zlepek trzch roznych
spolecznosci (Turkmenow, Kurdow i Arabow) stworzony przez Brytyjczykow by
ukarac ottomanska Turcje za poparcie Niemiec w WWII (dlatego wykrojona jej
ogromna polac poludiowowschodniej Anatolii). Malo kto w Iraku identyfikuje sie
z PASTWEM irackim. Szyici ciaza w strone Iranu i chca utowrzyc Iracka
Republike Islamska na jego wzor, sunnici uwazaja sie najpierw za sunnitow,
potem za muzulmanow, a nakoncu zas Arabow, zas Kurdowie, to ludzie o zupelnie
innej kulturze, historii i jezyku uparcie dozacy do utworzenia niepodleglewgo
Kurdystanu.
Jak dlugo po wycofaniu sie Amerykanow ten "bekart Traktatu wersalskiego"
utryzma sie jako jednostka teyrtorialna- to pytanie ktore warto zadac juz dzis!
Z Irakiem jako pan

  W kogo uderza Turkmenbasza ?
Odpowieź na pytanie w kogo ?
"Wiosną zeszłego roku Turkmenia podpisała z Rosją największą w historii umowę
na sprzedaż gazu!!!!!!!!!!!!!. Rosyjska opozycja zarzucała wówczas Moskwie
poświęcenie praw rosyjskiej mniejszości w Turkmenii na korzyść intratnego
kontraktu."

A ja się pytam po co Rosji ten gaz turkmeński ?

  śmiszny turecki
Jesli interesuje cie kim sa i skad sie wzieli turkojezyczni w Chinach to klania
sie tu wiedza turkologiczna Sa to Ujgurzy jeden z ludow turkijskich. Miejsce
w ktorym mieszkaja obecnie nalezy do terytorium Chin ale jak poczytasz troche
historii Azji dowiesz sie ze kiedys ta czesc nalezala do Turkistanu ( to bardzo
odlegla historia niestety nie mam pamieci do dat wiec nie podam) Obecni Turcy
przywedrowali do Anatolii ze stepow Azji wiec ich mozemy nazwac "przyjezdnymi
lub zdobywcami" A co do luduw turkijskich i jak to nazwalas smisznych
tureckich jezykow jest ich duzo: kazachski, kirgizki,tatarski, uzbecki, azerski
turkmenski itp wszystkie sa podobne bo pochodza z tej samej rodziny jezykowej.
Jesli ktos zna roznice zrozumie je w 90%

  bohaterowie???
bohaterowie???
temat tzw. partyzantki jest nadal biala plama historii.
francuzi jak pierwsi zaczeli tym tematem zajmowac i krytycznie do niego
odnosic.
w polsce jest to nadal temat tabu, naduzywanie wladzy, presja na wlasnych
ludzi, terror, krdziez, mordy nalezaly do codziennego zycia tzw. Partyzantow.

to opis dzialan grupy ak zamosc dow. stanislaw prus z okresu paz. - list.
1943.
X obwód zamojski rekwizycja masła w mle¬czarni, rozbrojenie osłony
wachmanów
27 X Mircze wykonanie 19 akcji na nasiedlonc wsie i 6 rekwizycji
4 XI Wierzbie spalenie posterunku policji ukraińskiej w Mirczu
likwidacja 2 bandytów
5 XI Płoskie starcie z kolonistami

6 XI Brody Duże starcie z kolonistami

13 XI Turzyniec zasadzka na bandytów
XI Pfoskie zabicie żandarma
21 XI Biały Słup, Zwierzyniec potyczka z 2 podoficerami niemieckimi z oddz.
Turkmenów
Xl Czernięcin k. Turobina akcja aprowizacyjna na liegenschaft
XI obwód zamojski wykonanie 21 akcji na na-siedlone wsie i S
rekwizy¬cji, zlikwidowanie 3 agen¬tów

  Gazprom oskarżył Ukrainę o podbieranie gazu
Jak wynika z ostatnich doniesień aktualnie Turkmenistan zobowiązal się
dostarczyć 30 mld m3 gazu dla Rosji, 40 mld dla Ukrainy i 15 mld dla Pakistanu,
czyli łącznie 85 mld m3.

Tymczasem Turkmenistan produkuje rocznie ok. 58 mld m3 gazu (rok 2005), z czego
1/4 zużywane jest w kraju.

Innym niesłusznie zapomnianym wątkiem w ukraińsko-turkmeńskiej historii z gazem
jest umowa zawarta podczas wizyty przezydenta Juszczenki w Aszhabadzie w marcu
2005 roku, przewidująca zakup przez Ukraine 50-60 mld m3 gazu rocznie z prawem
od odsprzedaży 12-22 mld, począwszy od roku 2006. Wtedy ustalono cenę $58 za
1000 m3.
Co się stało z tamtą umową? Czy została rozwiązana, czy po prostu odłożona na bok?

  Socha: brak niebezpieczeństwa energetycznego
historia się powtarza :
Historia agentów :
zaczął jakiś herbu Ciołek,
potem twórczo kontynuował :
niejaki o ksywce "Tomasz"
i dalej
niejaki o ksywce "Bolek"
i dalej
niejaki o ksywce "Jeruzelski'
i dalej
niejaki o ksywce " Alek"
dla podtrzymania tej twórczej tradycji tzw. media publiczne karmią nas
dalej
niejakim o ksywce "Carex" !!!
czy mozna się zatem dziwić, że Polacy kupują gaz rosyjski za 125 dolarów
zamiast gazu turkmenskiego po 60 dolarów ?

  Jaruzelski tajnym współpracownikiem IW
Historia agentów :
zaczął jakiś herbu Ciołek,
potem twórczo kontynuował :
niejaki o ksywce "Tomasz"
i dalej
niejaki o ksywce "Bolek"
i dalej
niejaki o ksywce "Jeruzelski'
i dalej
niejaki o ksywce " Alek"
dla podtrzymania tej twórczej tradycji tzw. media publiczne karmią nas
dalej
niejakim o ksywce "Carex" !!!
czy mozna się zatem dziwić, że Polacy kupują gaz rosyjski za 125 dolarów
zamiast gazu turkmenskiego po 60 dolarów ?

  Cimoszewicz na prezydenta. Politycy i wyborcy p...
Chlubna tradycja " musi być podtrzymana
Historia agentów :
zaczął jakiś herbu Ciołek,
potem twórczo kontynuował :
niejaki o ksywce "Tomasz"
i dalej
niejaki o ksywce "Bolek"
i dalej
niejaki o ksywce "Jeruzelski'
i dalej
niejaki o ksywce " Alek"
dla podtrzymania tej twórczej tradycji tzw. media publiczne karmią nas
dalej
niejakim o ksywce "Carex" !!!
czy mozna się zatem dziwić, że Polacy kupują gaz rosyjski za 125 dolarów
zamiast gazu turkmenskiego po 60 dolarów ?

Dlatego tzw. polskie media publiczne zapodają nam
TW " C A R E X A " na prezydenta !
Liczą na polski funkcjonalny analfabetyzm !

  Jak to historia lubi się powtarzać !
Jak to historia lubi się powtarzać !
Historia agentów :
zaczął jakiś herbu Ciołek,
potem twórczo kontynuował :
niejaki o ksywce "Tomasz"
i dalej
niejaki o ksywce "Bolek"
i dalej
niejaki o ksywce "Jeruzelski'
i dalej
niejaki o ksywce " Alek"
dla podtrzymania tej twórczej tradycji tzw. media publiczne karmią nas
dalej
niejakim o ksywce "Carex" !!!
czy mozna się zatem dziwić, że Polacy kupują gaz rosyjski za 125 dolarów
zamiast gazu turkmenskiego po 60 dolarów ?

  Co to była "Śmiersz" ?
który, lub którzy byli zatem z tych agentów byli TW "Śmierszu" ?
Historia agentów :
zaczął jakiś herbu Ciołek,
potem twórczo kontynuował :
niejaki o ksywce "Tomasz"
i dalej
niejaki o ksywce "Bolek"
i dalej
niejaki o ksywce "Jeruzelski'
i dalej
niejaki o ksywce " Alek"
dla podtrzymania tej twórczej tradycji tzw. media publiczne karmią nas
dalej
niejakim o ksywce "Carex" !!!
czy mozna się zatem dziwić, że Polacy kupują gaz rosyjski za 125 dolarów
zamiast gazu turkmenskiego po 60 dolarów ?

  Bogdan Wenta: Dzisiaj są chwile euforii, jutro ...
Bogdan Wenta: Dzisiaj są chwile euforii, jutro ..
Gdzie jest teraz ta pseudo-polka(z malej litery celowo), ktora
twierdzila ,ze my Polacy jestesmy przegranym narodem, ktory jest bez
osiagniec i historii. Przeciez Polacy to wieczni przegrancy.
Strasznie jej bylo wstyd z powodu Polakow i to po porazce z
gospodarzami!!! Proponuje jej ,zeby sie teraz przeniosla do
Turkmenistanu, Tatarstanu czy tez innego Kurdystanu (jezeli takowy
istnieje). Przeciez oni maja swietniejsza historie i osiagniecie. A
niektore z tych narodow maja nawet swoj kraj! Hurrra!!! No tak, ale
wytlumacz tumanowi, ze jest tumanem.

  Polacy o stosunkach z Rosją - trzeba uważać
lider4 napisał:

> Nie liczy się popularność, liczą się czyny.
> Aktualny dorobek Putina:
> 1.Wojna z Polską - .
> 2.Wojna z Ukrainą-.
> 3.Wojna z Estonią.
> 4.Wojna z Łotwą.
> 5.Wojna z Litwą.
> 6.Wojna z Gruzją.
> 7.Wojna z Mołdawią.
> 8.Wojna z Japonią.
> 9.Wojna z Czeczenią.

> Jego przyszły dorobek:

> 1.Wojna z Białorusią.
> 2.Wojna z Kazachstanem.
> 3.Wojna z Turkmenistanem.

> Putin kłóci się ze wszystkimi wokół. Przypadek? Wszyscy są źli, a Putin jest
> tylko dobry?

Widze, ze Pan jest ciemny jak tabaka w rogu, o ile zna tylko mianowane panstwa,
z ktorymi Rosja prowadzi wojne. Pokrec globus. Z nazwanych jeden obwod, w
ktorym rosyjski soldat trzyma bron w rekach, to jest Czecznia, ale podobne
wojne z prowadza dzis w swoich krajach nawet czlonki NATO Hiszpania i Brytanja.
Slansk w Polsce ze wzgledu historii ma wiecej podstaw mianowac sie panstwem niz
Czecznia. w Rosji,

  Polacy na linię ognia w Afganistanie
Nie wszystko da sie wytlumaczyc ropa albo jej transportem. Akurat Afganistan
byl poza radarem USA przez 11 wrzesnia 2001 - ale oczywiscie masz racje, te
zamachy to tylko pretekst, a nawet kto wie, czy nie stalo za nimi lobby
naftowe.......
Jesli to wszystko jest kolosalny spisek amerykanskich korporacji naftowych, to
DLACZEGO do Afganistanu jedzie praktycznie caly Zachod?
A skoro jedzie tam caly Zachod jak moze tam zabraknac nas? Jak mozemy prosic o
ochrone i gwarancje bezpieczenstwa, skoro sami nie chcemy dac z siebie nic?
Przypomne Ci, ze historia Polski zaczyna sie od gwarancji bezpieczenstwa, ktore
Otton Wielki dal Mieszkowi przeciw Czechom i Wieletom, ktorzy o maly wlos nas
nie wykonczyli w kolysce. W zamian jednak trzeba bylo placic trybut i wyslac
trzystu wojow na wojne w Italii - ktora skadinad wisiala Mieszkowi cienkim
sznurowadlem. Dzis trybutu nie placimy, ale zolnierza na wspolna wojne dac
trzeba - zwlaszcza, ze wojna tym razem takze i nas dotyczy. Talibowie i ich
sprzymierzency sa wrogami calego Zachodu, a wiec i nas.
A tranzyt ropy i gazu z Azji Srodkowej akurat w danej sytuacji jest sprawa
trzeciorzedna - zreszta sa inne drogi, ktorych nie trzeba zdobywac ogniem i
mieczem, jak rurociag przez Turkmenistan i Morze Kaspijskie, albo gazociag
przez Xinjiang, ktorym juz niedlugo beda otrzymywac gaz Chinczycy, glowni
skadinad obecnie klienci panstw postsowieckich w tym regionie.

  Szwajcarzy dali nam miliard franków
dobra, powazna odpowiedz kolego. dalem sie sprowokowac przez takich tam
"ukladowcow" widzacych spisek rosji i turkmenistanu i ghany za wszystkim. ale z
ta analogia to jest tak: zyje w tym kraju od 27 lat i uwierz mi, dla
przecietnego, prostackiego mieskanca CH polak to to samo co gruzin dla polaka.
po prostu inny, nieznany swiat, zero wspolnej historii i kultury (tak im sie
wydaje). tym bardzej jestem milo zaskoczony, ze mniej wiecej 25% szwajcarow
miejacych prawo do glosowan sie odpowiedzialo ZA pomoca (i tak, to jest rodzaj
pomocy: pomoc przy rozbudowje infrastrukturze itd. ze my szwajcarzy tesz cos z
tego mamy, temu wcale nikt nie przeczy. istna sytuacja "win-win") krajow
wschodniej UE. ej, my jeszcze nie nalezymy do tego zwjazku (bo jestesmy w tej
luksusowej sytuacji ze nie musimy, lecz sie naprawde bojimy, ze stosunki z unia
sie zgorsza), i z tego powodu rozumie tesz tych innych 45% , ktorzy byli
przeciw. dla nich UE to straszydlo, boja sie oddac troche dobrobytu, nawet jak z
tego moze wyjsc jakis zysk.
ale dzieki za twoj post, zadko sie spotyka na tych forach ludzi ktorzy
argumentuja a nie bredza i od zydow, rydzykow lub cyklistow wyzywaja
szwajcar

  Afganistan - co dalej
_________Wpierw pytanie: "Cui bono?"
Trza rozważyć
1- historię najlepiej w kontekście zysków i strat, której
Polacy sa pozbawieni do dzisiaj. Sledź pieniadze

http://www.polonica.net/Elita_zydowska_przeciwko.htm
2 -
Raport wiceprezesa Cato Institute w Waszyngtonie profesora
Carpentera o obietnicacg obrony Polski przez USA.
3-
Utrzymanie kontroli Waszyngtonu nad tym bogatym w paliwo regionem,
przemysł zbrojeniowego USA, opartego „high tech”

4-
Akumulację pieniędzy przesuw do Wschodniej Azji i Chin
5-
Afganistanu klucz geo-strategiczny.
6 -
Sieci rurociągów konkurujące ze sobą

a)„Rurociąg Pokoju” z Iranu przez Pakistan i Indie do Chin,
planowany przez Gazprom, jest blokowany przez USA.

b)Promowany przez USA, t.zw. „TAPI” czyli z „Turkmenistanu przez
Afganistan, Pakistan do Indii,” omija on Iran i pomaga w formowaniu
bloku anty-irańskiego, jak o to obecnie stara się prezydent Obama,
działając na korzyść Izraela.
Rurociąg ten ma być podstawą przymierza Żydów z „umiarkowanymi”
państwami arabskimi, dominowanymi przez Waszyngton, takimi jak Egipt
i Arabia Saudyjska jako zasłona dymna skandalicznego konfliktu Żydów
przeciwko Arabom w Palestynie.

###################
Franklin D. Roosevelt powiedział, że gdy Stalina potraktujemy jak
dżentelmena, to będzie musiał się tak zachowywać. Pamiętamy?

  Rosja spłaciła Klubowi Londyńskiemu wszystkie d...
I tak Rosja jest pod naszym butem bardziej niż
kiedykolwiek. Rosja jest uzależniona od eksportu surowcow do nas na
Zachód bardziej niż kiedykolwiek w swojej historii; to gwarancja, że
pozostanie nam podległa nie mając innej alternatywy. Chiny jako
trwały sojusznik odpadają, są znacznie silniejsze pod każdym
względem (gospodarczym, militarnym, demograficznym), połkną Rosję
zanim ta zdąży mrugnąć. Ostatnio zdołały usunąć Turkmenistan z
rosyjskiej strefy wpływów i trwale włączyć go do własnej, wymusiły
także na Rosji odpowiednie przywileje i koncesje na Dalekim
Wschodzie w sprawie przesyłu i wydobycia surowców. Masowy udział w
pracach chińskich robotników i inżynierów (wraz z rodzinami)
zagwarantowany w wymuszonej na Rosji umowie statuuje przyszły
rozwój wypadków na tym odcinku i zapowiada, iż rząd chiński
przeszedł od klepania słabszego sojusznika po ramieniu do czynów
(imperialistyczno-kolonizatorskich). USA natomiast nie traktują już
od dawna Rosji poważnie, wpychają się na Ukrainę i Gruzję jak im się
podoba, nie uznając w ogóle istnienia czegoś takiego jak zdanie
Rosji.

  Iran: Atak na elitę Straży Rewolucji. Iran oska...
Ależ oczywiście tych powodów jest wiele.
Te które podałem to jedynie czubek góry lodowej i przykład (dość
prosty) ukazujący złożoność spraw w tamtym regionie.

I rzeczywiście obencie może głównym powodem są aspiracje do
hegemonii, ale one w każdym zakątku świata byłyby powodem konfliktu.
Tak samo jak w UE dochodzi do spięć między Francją a Niemcami o to
kto ma być siłą napędową, tym bardziej między krajami, które
miłością się nie darzą. A historia i różnice kulturowe tylko te
konflikty podsycają.

A co do tego że Iran jest jednym z najdemokratyczniejszych krajów to
jest to prawda.
Trzeba popatrzeć na jego sąsiadów. Na pewno jest tam więcej swbody i
demokracji niż w Arabii S., Afganistanie i Pakistanie czy
Turkmenistanie. Pewnie mniej niż w Turcji czy Kuwejcie. ALe Iran
wcale nie jest jakimś skrajnie niedemokratycznym krajem. Wręcz w
porównnaiu do sąsiadów jest oazą wolności i demokracji.

  Wielka ofensywa USA w Afganistanie
icc217 napisał:

> A swiat przyglada sie i milczy. Gdzie UN, gdzie chu_je zwani mezami stanow,
>dlaczego nikogo to nie obchodzi?

Dlatego, że najważniejsze i najbogatsze kraje umoczyły w tym via NATO swoje
tyłki i pobrudziły sobie łapy aż po łokcie i same nie wiedzą m jak się z tego
g... wyplątać.

USA dobrze wiedziały, co robią angażując NATO w tą wojnę o tranzyt gazu z
Turkmenistanu dla Cheneyego (Halliburton) i spółki.
Trzeba przyznać, że najpierw USA prónbowały dobrać się do Afganistanu po
dobroci. Amerykański UNOCAL posmarował w tym celu zaprzyjaźnionych jak
najbardziej (tak, tak) talibów. Ale ci niestety kasę ukradli a USA nie
wpuścili. No i trzeba było im zrobić wojnę o demokrację. Niestety głupia NATO
skutkiem hałasu wokół 11.09. dała się w to wciągnąć.

Ale przy wprowadzaniu demokracji w Iraku NATO przestała już mówić jednym głosem
i jej naważniejsza część nie poszła na tą kolejną US-wojnę. Najwyraźniej na
błędach można się jednak uczyć.

Radzę przeczytać ten azjatycki artykuł. Jest "z boku" (poza blokiem NATO) i
oddaje historię afgańskkiej awantury bardzo dobrze.

atimes.com/c-asia/DE29Ag02.html

  ciemnota polskich anty globalistow jest jak kosmos
ty glupi knocie. a kim był Nowak-Jeziorański?Żyl,żarl, spał i coć co się rymuja
koszt Ameryki więc kogo interesy miał reprezentować? Turkmenów? Hindusów?By
malcerowicz dostał dolary za piękne oczy? weź podręcznik do historii, najlepiej
do podstawówki bo innego nie zrozumiesz i prześledź jak twoi dobrotliwi
amerykańcy pomagali wszem i wobec ZUPEŁNIE nie mając w tym interesu. Nie
krytykuję oczywiście ich za to, tak właśnie postępuje mocarstwo. A ty kołku
jesteś najlepszym przykładem gnidy zapatrzonej w psi odbyt, który swym
rozmiarem wydaje się być nieskończonym. Nie popieram brudnych antyglobalistów,
ale nie mogę patrzeć przede wszystkim na zdrajców.

  PREZYDENT DAŁ GŁOS ..
Sadze, ze trzeba bardzo madrze
popracowac nad polityka Polski wobec Rosji. Nikt nie przewidywal, ze USA poniosa
kleske w Iraku, ze nie beda mieli wcale zagwarantowanego rurociagu z
Turkmenistanu przez Afganiztan, ze Syria wpadnie na pomysl robienia osi
antyamerykanskiej, ze runie pomysl na wspolna polityke zagtraniczna UE (chwala
Bogu). W ciagu ostatnich 4 lat tak wiele sie zmienilo, ze Polacy powinni
wyciagnac wnioski z historii i pilnowac swoich interesow blizej niz na
Polwyaspie Arabskim.

  Nowi ambasadorowie w Kazachstanie i Turkmenistanie
Nowi ambasadorowie w Kazachstanie i Turkmenistanie
Paweł Cieplak został polskim ambasadorem nadzwyczajnym i pełnomocnym w
Kazachstanie, a Maciej Lang - w Turkmenistanie. Cieplak (ur. 1966 r.) jest
absolwentem historii na Uniwersytecie Warszawskim. Karierę dyplomatyczną
rozpoczął w 1991. Przez 5 lat pracował w Departamencie Europy MSZ, najpierw
jako radca, potem - jako ekspert i starszy ekspert. Od 1996 przez 2 lata był
związany z ambasadą RP w Rydze, gdzie był I sekretarzem. Później, z
kilkuletnią przerwą, pracował w polskiej placówce dyplomatycznej w Wilnie
jako radca i pierwszy radca. W latach 2001-2005 w centrali MSZ pracował w
Departamencie Europy Środkowej i Południowej jako radca minister. Lang
urodził się w 1968 r. Jest absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego. W 1993
uzyskał dyplom magistra nauk politycznych ze specjalnością stosunki
międzynarodowe. Pracował w ambasadach RP w Kazachstanie i w Grecji. W
Ministerstwie Spraw Zagranicznych pracował w Departamencie Europy i
Departamencie Polityki Wschodniej. Zna język angielski, francuski, rosyjski i
perski. (ks, PAP)

  Turkmenbasza, pan sztucznego jeziora
Gość portalu: UFOlotek napisał(a):

> Gość portalu: Ross napisał(a):
>
> > Autor pisząc o antypatii Turkmenbeja do Rosji "zapomniał"
> > wspomnieć o gorącej miłości między Turkmenistanem i USA.
> > Amerykanie na czele z panią ambasador znakomicie się czują w
> > Turkmenistanie.Lepiej niż u siebie w domu. Jeżeli pan Jagielski
> > chce, żeby traktować go poważnie, powinien zacząć wreszcie
> > pisać poważne teksty, a nie "kartki pocztowe". W tekście nie ma
> > ani słowa o aspekcie geopilitycznym i gospodarczym.
>
> No wlasnie. To jest wasz ukochany USA (wyniki sondazu wsrod Polakow), ktory
> deklaruje siebie jako obronca praw czlowieka i za ustalenie demokracji na calym
>
> swiecie. Ameryka robi to wtedy, gdy to odpowiada jej interesom narodowym. Do
> poki z Turkmenbasza Amerykanie sie dogaduja, do puty bedzie ten Ojciec
> wszystkich Turkmenow rzadzil w tym kraju. Ciekawe bedzie, jak pojdzie historia
> tego kraju po odejsciu Nijazowa od wladzy (z przyczyn naturalnych lub innych) -
>
> czy Zachod bedzie podtrymywal kolejnego wygodnego dla siebie chana, czy jednak
> wesprze tendencje demokratyczne (o ile jeszcze istnieja takie w tym kraju).

Sądzę że odpowiedź jest jedna: odejscie Nijazowa niczego nie zmieni, gdyż Stany
zadbają żeby zastąpił go satrapa, który będzie pilnował ich interesów. Przykładem
niech będą inne kraje posiadające ropę. Gadanie o prawach człowieka i o tym jak
Stany je bronią może jedynie przekonywać dwunastolatków (taki jest poziom amerykańskiej
opinii publicznej) oraz naszych rodzimych przydupasów.
Warto zaznaczyć, że Nijazow pochodzi z wyboru Gorbaczowa, jak zresztą większosć satrapów, którzy
obecnie rządzą Azją Centralną. Należy Gorbiemu pogratulować wyboru...

  ul./al./pl. Jana Pawła II
Gość portalu: lkjh napisał(a):

> Musimy się liczyć z tym, że we Wrocławiu jakaś ulica bądź aleja zostanie
> nazwana imieniem wielkiego Polaka jakim niewątpliwie jest papież Jan Paweł II.
> Którą ulicę bądź plac proponowalibyście do nazwania jej im Jana Pawła II?

Ech, jak musi to nich bedzie... Alle troche przyzwoitosci, poczekajmy pare lat.
To nie turkmenistan, u nas sie nie wielbi zyjkacych :)
>
> Jeżeli chodzi o plac to idealnym byłby obecny pl. 1 Maja

Plac 1 maja idealnie to sie nazywa tak jak teraz:
Mozesz sie umowic "na maju pod lwami"
Jak rozumiem ul. Jana Pawla II to ma byc wyraz szacunku. A watpie zeby ktos
mowi "na pl. papieza Jana Pawla II pod pomnikiem wiktorii" Nie?
Beda mowic "Na AJnku pod lwami"

Po zatym tak newralgiczny punkt powinien nazywac sie krotko. Zobacz jak to maja
w stolycy "Rondo por. komand. Adriana Jozefa "Rysia" Kowalskiego albo "Aleja IX
korpusu narodowej Armii ludowo wyzwolenczen im. Krola Cwieczka"
Jak sie proszuszac w miescie z takimi nazwami?
> Ulica zaś Wiśniowa bądż Ślężna.

Ul. Wisniowa i Slezna to wy mi zostawcie w sopokoju. Juz wystarczy popscie
nikomu nie wadzacemu pl. Czerwonego!

A teraz to jeszcze do al. Pracy sie zabieraja bo w tamtejszym kosciele jakis
ksiadz patroiota dziala w stanie wojennym! Ludzie! Co wam Praca przeszkadza? To
sie nie dziwcie ze taki poziom gospodarczy jest jaki jest :)))

Ksiadz jak zasluzonym, to mu nazwac jakas woplna ulice nowo budowana i juz. NA
MAslicach maja byc jakies ulice nowych postaci w historii miasta. - wiem to bo
ma byc ul Mojego Dziadziusia ( oczywiscie nie tak sie bedzie nazywac). Jakos
sie nikt nie domaga zeby zmieniac na nia Ojca Beyzyma, bo Moj dziadzius tam
mieszkal, nie?

pozdrowionka

  Chirac i Schröder zapowiadają rozmowy akcesyjne...
POZORNY PROBLEM! TURCJI NIGDY NIE PRZYJMA!!!
Turcja NIGDY do UE przyjeta NIE ZOSTANIE, przynajmniej nie jako pelnoprawny
partner. Ostanie zdanie mowi wszystko. Francja (czesciowo Niemcy) robi
wszystko, zeby Turcy sobie po prostu poszli wkur..ni maksymalnie ponad 40
letnim okresem czekania na czlonkostwo.

Paryz, a w przypadku niemal pewnego zwyciestwa koalicji CDU/CSU i Berlin,
beda ciagle wynajdywac nowe problemy i stawiac dodatkowe warunki ( a to prawa
czlowieka, a to samostanowienie mniejszosci kurdyjskiej, itp.) by moment
rozpoczecia merytorycznych rozmow akcesyjnych jak najbardziej oddalic w
czasie. Francuscy i bawarscy katolicy unikna w ten sposob zarzutu, ze nie
chca wpuscic Turcji do chrzecijanskiego klubu ze wzgledu na dominujaca w
Turcji religie oraz nie beda musieli ujawnic PRAWDZIWYCH powodow obaw przed
czlonkowstwem tego kraju. Sa to:

1. Mnoga, tania i wysoce wykwalifikowana sila robocza (zagrozenie!)

2. Najwyzszej klasy tanie produkty rolne, zwlaszcza owoce i jarzyny
(zagrozenie dla wysoce subsydiowanego sektora rolnego Francji, Hiszpanii i
Grecji).

3. Niewykle tanie i najwyzszej jakosci tureckie wyroby bawelniane, ktore
po eliminacji cel zaporowych, zagroza przemyslowi tekstylnemu "Starej Europy".

Wszystko inne, to pic na wode i fotomontaz, zwazywszy, ze Turcja (ktora
doskonale znam od lat) jest dzis krajem bardziej SWIECKIM, niz obecna
FRANCJA, gdzie od islamskich fundamentalistow az sie roi, podczas gdy Turcy
to umiarkowani sunnici, dla ktorych islam, to po prostu czesc historii,
tradycji, tozsamosci i kultury ottomanskiej.

Gotow jestem przyjac kazdy zaklad, ze Turcja za 10 lat wejdzie, ale do WPT,
Wspolnoty Panstw Turkojezycznych jako jej lider i najwazniejszy czlonek.
Po przystapieniu do niej obfitujacych w rope takich turkojezycznch bylych
republik sowieckich jak Azerbajdzan, Kazachstan, a takze stojacy bawelna
Uzbekistan (o Turkmenistanie i Kirgistanie, a byc moze nawet Dagestanie, nie
wspominam), UE wyrosnie na poludniowo-wschodniej flance potega polityczna i
GOSPODARCZA, z ktorej ciezka jej bedzie konkurowac.

No ale wtedy, dla zachodnioeuropejskich degeneratow i dekadentow bedzie juz
za pozno. Rzym padnie bez walki, kiedy wspolczesni, dynamiczni i glodni
Wandalowie stana u jego bram.
" I to by bylo na tyle" :-)))

  Porownanie KRL-D - Azja Srodkowa
Jeśli znasz historie Turkmenistanu to zrozumiesz o co mi chodzi.

  Większość wyjeżdżąjących nie wróci!
Większość wyjeżdżąjących nie wróci!
Tak się składa, że cyber-lira zna wielu takich młodych co to już wyjechali,
chcą wyjechać, albo i nie mogli i zostali, albo zostaną bo chcą.

Tutaj trzeba patrzeć szerzej. Faktem jest, że otwarcie Unii przyśpieszyło
powrót Polski do dawnej roli z XIX i prawie całego XX wieku. Kraju
PRZELUDNIONEGO W STOSUNKU DO POSIADANEGO KAPITAŁU. W bogatych krajach
powstają miejsca pracy bo jest na to kapitał. U nas nie ma miejsc pracy, bo
tego kapitału nie ma!

To jest proste. Ale tutaj nie o tym. O dwóch innych kwestiach.

Pierwsze. W kategoriach gospodarczych to nie jest wina obecnych władz. Jak na
razie dzięki koniunkturze gospodarka „wydziela z siebie” wszystkie proste
rezerwy. To się chyba skończy w przyszłym roku.

Jest kilka nowości w odniesieniu do młodych, o czym już cyber-lira grała. W
skrócie można to określić historycyzm myślenia. Tym się nie kupi młodych
entuzjastów informatyki. Trzeba uczyć historii, ale też trzeba i coś innego.
Iluż młodych ludzi myślałoby inaczej gdyby w mediach widzieli, że np.
politycy spierają się jaką drogę komputeryzacji wybrać, a nie obserwować jak
ich rówieśnicy-politycy-karierowicze po prostych studiach kłócą się w
mediach o etykę Jagiełły, czy Szarika. To rodzi BEZBRZEŻNY CYNIZM wobec
własnego kraju wśród młodych wykształconych i wrażliwych.

W nowej Europie i w świecie zmienia się rola miejsca pracy i zamieszkania.
Dalej. Europę Zachodnią czeka klęska demograficzna. NAS ZRESZTĄ TEŻ. Z tego
co wynika. Do Polski za kilka lat WROCI bardzo mało ludzi, albo nikt! Tam
będą pustoszejące mieszkania, praca, itp. Początek klęski ekonomiczno-
ludnościowej Polski chyba dopiero przed nami!

I to jest wyzwanie polityczne i gospodarcze, którego nie rozwiąże się
obowiązkowymi kursami pieśni wojów Chrobrego.

I na koniec jeszcze jedno. Szukanie siły roboczej na Wschodzie – o krajach
Lewantu cyber-lira nie śpiewa.

Może taki efekt „kaskadowania” wystąpi. Portugalczycy pracują w Szwajcarii, a
w Portugalii pracują Ukraińcy – zdziwilibyście się jak wielu.

Ludzie ze Wschodu luki demograficznej w Polsce nie zapełnią. Może jakieś
proste prace. Ale jak są dobrzy to od razu pojadą dalej na Zachód. Tam też
będą potrzebni. To samo ze specjalistami, np. lekarzami. Jak ktoś bzdurzy, że
na miejsce naszych lekarzy przyjadą lekarze ze Wschodu , to cyber-lira
ironizuje. Ukraińcy, to albo zostaną u siebie, albo pojadą dalej.

Więc co? Cyber-lira życzy komuś wizyty u ginekologa z Mongolii, albo u
chirurga z Turkmenistanu. Po jakiemu się dogadacie? Po polsku?

  Wojna cywilizacji ██████
Wojna cywilizacji ██████

Historia ostro przyśpieszyła ostatnio. Porozumienie Rosji z Iranem, niedługo
wspólny sojusz z Syrią, później z Irakiem, zjednoczenie z Kazachstanem,
Turkmenistanem i innymi państwami Azji środkowej. Kto wie, być może także
Turcja czy Ukraina nie są stracone. To dopiero początek wojny cywilizacji,
a już jest ciekawie. W przyszłości napięcie będzie tylko rosnąć, zgodnie z
regułą: "im dalej w las tym więcej drzew". Chyba nikt nie powinien mieć
wątpliwości kto wygra to historyczne starcie. Zsekularyzowana cywilizacja
Zachodu, której ostrze krytyki wymierzone jest przeciw samemu BOGU (casus
Petera Singera) wygrać tej walki nie może ponieważ nie dopusci do tego sam
POSTPONOWANY. Natomiast ludzie Zachodu wciąż wierzą , że ich "cywilizacyjny
ersatz " (bo trudno obecną epokę nazwać inaczej) jest najlepszym
rozwiązaniem i nie powinien być przez nikogo kwestionowany.

Jeśliby miały się spełnić sny i marzenia Brzezinskiego czy Fukuyamy to świat
byłby do bólu trywialny, a życie ludzi ograniczałoby się do zaspakajania
potrzeb wegetatywnych, "robienia sobie dobrze" i zakładania rachunków
bankowych. Przyjdzie czas, że ci zabawiający się w mondialistyczne gry na
żywym organizmie społecznym Smutni Panowie zostaną zmieceni z areny dziejów w
podobnie upokarzający sposób w jaki usunięci zostali ich duchowi pobratymcy
ze Związku Sowieckiego. Tak właśnie się stanie. Nie dlatego, iż możnaby
wyciągnąć takie wnioski z analizy obecnej sytuacji na świecie (to oni są
Grupą Trzymającą Władzę) ale dlatego, że taka jest logika historii na
przestrzeni całych dziejów. Zło prędzej czy później zostaje zdemaskowane i
zniszczone ponieważ głównym rozgrywającym historii jest Bóg, a nie pacynkarze
z Bilderberg Group.

Wojna cywilizacji dopiero się zaczęła. Będzie trwać dziesiątki, a może i
setki lat ponieważ procesy sekularyzacyjne nie są nieodwracalne, a instynktu
religijnego nie da się ot tak wykorzenić z natury ludzkiej jak chcieliby
twórcy Nowego Porządku Swiatowego.

E V R A Z I A - Międzynarodówka Eurazjatycka, ponadnarodowa struktura, której celem jest konsolidacja elit eurazjatyckich. Elit religijnych, kulturalnych, politycznych i gospodarczych. W przyszłości alternatywa dla Rządu Swiatowego

Twórcą Międzynarodówki Eurazjatyckiej jest filozof Aleksander Dugin

  Wojna cywilizacji ██████
Wojna cywilizacji ██████

Wojna cywilizacji

Historia ostro przyśpieszyła ostatnio. Porozumienie Rosji z Iranem, niedługo
wspólny sojusz z Syrią, później z Irakiem, zjednoczenie z Kazachstanem,
Turkmenistanem i innymi państwami Azji Środkowej. Kto wie, być może także
Turcja czy Ukraina nie są stracone. To dopiero początek wojny cywilizacji,
a już jest ciekawie. W przyszłości napięcie będzie tylko rosnąć, zgodnie z
regułą: "im dalej w las tym więcej drzew". Chyba nikt nie powinien mieć
wątpliwości kto wygra to historyczne starcie. Zsekularyzowana zachodnia
cywilizacja , której ostrze krytyki wymierzone jest w samego BOGA (casus
Petera Singera) wygrać tej walki nie może ponieważ nie dopuści do tego sam
POSTPONOWANY. Natomiast ludzie Zachodu wciąż wierzą , że ich "cywilizacyjny
ersatz " (bo trudno obecną epokę nazwać inaczej) jest najlepszym
rozwiązaniem i nie powinien być przez nikogo kwestionowany.
Wojna cywilizacji dopiero się zaczęła. Będzie trwać dziesiątki, a może i
setki lat ponieważ procesy sekularyzacyjne nie są nieodwracalne, głównym
rozgrywającym historii jest Bóg, a nie pariasi z Bilderberg Group, a
instynktu religijnego nie da się ot tak wykorzenić z natury ludzkiej jak
chcieliby twórcy Nowego Porządku Światowego.

E V R A Z I A - Międzynarodówka Eurazjatycka, ponadnarodowa struktura, której celem jest konsolidacja elit eurazjatyckich. Elit religijnych, kulturalnych, politycznych i gospodarczych. W przyszłości alternatywa dla Rządu Światowego

Twórcą Międzynarodówki Eurazjatyckiej jest filozof Aleksander Dugin

  Tolerancja mlodych rosnie
Świadkiem historii obcości Żydów wobec Polski, mimo wielowiekowego pobytu na
ziemiach polskich, jest laureat literackiej nagrody Nobla, za twórczość w języku
żydowskim, Icaak Baszewis Singer (1904-1991). Baszewis vel Bashevis napisał na
ten temat artykuł 17 września 1944 roku w nowojorskim żydowskim piśmie
„Forverts”, pod pseudonimem Iccok Warszawski i użył tytułu: „Jews and Poles
Lived Together for 800 Years But Were Not Integrated,” („Żydzi i Polacy żyli
razem przez 800 lat, ale nie zintegrowali się” . Naturalnie Polacy byli
gospodarzami we własnym kraju i uważali Żydów za gości na polskiej ziemi.

Bashevis napisał: „Rzadko kiedy Żyd w Polsce uważał, że powinien nauczyć się
polskiego języka; rzadko kiedy Żyd interesował się historią Polski lub polskimi
sprawami politycznymi”. Co do Polski w latach 1918-1939, pisał że „Nawet w kilku
ostatnich latach było rzadkością, żeby Żyd mówił dobrze po polsku. Z pośród
trzech milionów Żydów, żyjących wówczas w Polsce, dwa i pół miliona nie
potrafiło napisać najprostszego nawet listu po polsku i wymawiali bardzo źle
polskie słowa. Dla setek tysięcy Żydów w Polsce, język polski był równie obcy
jak język turecki.”

Dwadzieścia lat później, 20 marca 1964, znowu w artykule w piśmie „Forvarrts”,
Bashevis napisał: „Moje usta były nieprzyzwyczajone do wymowy dźwięków polskich
miękkich spółgłosek. Moi przodkowie mieszkali w Polsce kilka wieków, ale w
rzeczywistości byłem jakby cudzoziemcem, miałem oddzielny język, inny świat
ducha i inną religię. W tej nienaturalnej sytuacji, często myślałem o wyjeździe
do Palestyny.”

Kulturalnie i lingwistycznie Bashevis Singel był takim typowym Żydem polskim,
jacy mieszkali w Polsce centralnej lub na kresach wschodnich, w zaborze
rosyjskim (1762-1918). Isaak Bashevis Singel jest uważany przez wielu za
„Szekspira literatury w języku żydowskim”. Język ten był nazywanym przed wojną
żargonem niemieckim „Yiddish” i był używany zamiast języka hebrajskiego, którym
Żydzi w Polsce nie umieli mówić, prawdopodobnie ponieważ wielu z nich pochodziło
od nawróconych na Judaizm Turkmenów-Chazarów.

Bashevis urodzony w Warszawie, umiał mówić i pisać po żydowsku i zaczął się
uczyć języka polskiego dopiero w wieku lat piętnastu. Według niego samego,
przedtem język polski był dla niego równie obcy jak język chiński.

  Miedwiediew o Nord Stream: koszty polityczne te...
Ciagle piszesz o tym, ze Rosja zrezygnowala z budowy dodatkowych
linni. Otoz to nieprawda. Rosjanom bardziej niz nam zalezy na
mozliwosci przesylania duzych ilosci energii. To my przeciagalismy
sprawe. Na ten fakt wskazuje kilka postow. Gralismy na zwloke i to
nie tylko od czasu Kwasniewskiego.

Rura podbaltycka, o ile rzeczywiscie powstanie, ma byc odpowiedzia
Rosji na chec posiadania linii przesylowej uniezaleznionej od
widzimisie krajow posrednich. Czy sie podlaczymy, czy nie, nalezy
decydowac w trakcie montazu, a nie po fakcie. Jestem przekonana, ze
antyrosyjskie nastoje polskie nie dopuszcza do takiego rozwiazania.

Pierwszy raz slysze, ze UE miala remontowac rury na Ukrainie.
Ukraina pobiera ryczalt za tranzyt, ten ma oplacac takie koszty.
Przypominam jeszcze raz, ze Ukraina za czasow ZSRR miala
ceny "przyjacielskie", podobnie jak Polska. Teraz, po
uzyskaniu "wolnosci" nie chce placic cen ogolnie obowiazujacych
(choc ma nadal upusty w wyskososci 20%). Czy uwazasz, ze Rosja
powinna nadal traktowac obecny obcy sobie kraj ulgowo? Na dodatek
kraj, ktory nie powstalby w takich granicach, gdyby nie bylo ZSRR,
to chyba jasne. To Ukraina zaczela renegocjacje gotowych umow w
sprawach oplat tranzytowych, oczekiwala wyzszych zyskow. To Ukraina
przebudzila sie z reka w nocniku, jak Rosja przy tej okazji zazadala
wyzszych cen.
Czy uwazasz, ze Rosja ma obowiazek przesylania swoimi rurami gazu
turkmenskiego? Ukraina musi korzystac ze zbudowanych trakcji, jak
sie jakis wlasciciel na ta przesylke nie zgodzi, to nie mozna tego
wyegzekwowac takimi metodami, jakimi robi to Ukraina, zmuszajac
innych odbiorcow do interwencji.

Co do szmeranego rzadu na Ukraine: Polska, jak zwykle, mieszala sie
w sprawy powstawania rzadu ukrainskiego. Postawilismy, jak zwykle,
na niewlasciwa strone, popieralismy ludzi, ktorzy nie powinni sie
znalezc u wladzy. Nasze checi mieszania sie w sprawy innych moglismy
tez swego czasu obserwowac na przykladzie Rosji, tam tez chcielismy
grac pierwsze skrzypce. Historia pokazala nam, jak to sie moze
zemscic. Wyniki obserwujemy do dzis.
Gorzej, ze niczego sie nie uczymy z wlasnych bledow. Polska ma
problemy, ktorych nie obserwuje u innych krajow.

Przykladem tego jest tez decyzja o puszczeniu szerszych torow
kolejowych z Rosji na Zachod. Z pominieciem Polski. Teraz tez placz,
choc okazje mielismy.

  Nie taka Rosja zła, jak Polacy to malują
Wolne zarty
Ten artykul to chyba jakis zart. Rosja jest de facto dyktatura,
raz jeszcze w jej historii.
Rozumiem, ze autor probowal wzniesc sie ponad historyczne wasnie i
wyciagnac reke w kierunku Rosji. Jednakze, jak mozna probowac
prowadzic normalne interesy z krajem, ktory np arbitralnie
wprowadza na twoje produkty rolne embargo, ktorego nie uznaje UE
czy spolecznosc miedzynarodowa ?

Jak mozna prowadzic normalne interesy z krajem, ktory w momentach
kryzysu grozi ze zrzuci na ciebie bombe atomowa ?

Jak mozna prowadzic normalne interesy z krajem, ktory wypiera sie
ze zamordowal kwiat twojego narodu 70 lat temu ? A wystarczylo by
powiedziec: przepraszamy i prosimy o wybaczenie.

Owszem inwestorzy zachodni pchali sie do Rosji w ciagu ostatnich
paru lat. Bylo to jednak glownie spowodowane narastaniem banki
spekulacyjnej w ropie naftowej i surowcach, kiedy to Rosja wydawala
sie eldorado przyszlosci. Ale banka ta pekla, gielda rosyjska
stracila 80 procent swojej wartosci, co swiadczy o ucieczce
inwestorow, a nie ich naplywie. Nawet w trakcie trwania banki,
inwestorzy widzieli co sie dzieje z Jukosem, i nie oszukujmy sie,
obawiali sie tego samego. Ale przyszle zyski w Rosji jakie sobie
obiecywali pomagaly oszukac ten strach. Nie ludzmy sie jednak.
Nie da sie prowadzic systematycznej dzialalnosci gospodarczej na
dluzsza mete tam, gdzie rzadzi toba strach. Kryzys w Gruzji to
udowodnil. Kiedy tylko zaczeto strzelac, gielda, i wraz z nia
gospodarka rosyjska polecialy na leb na szyje.

Autor pisze o pragmatycznych Finach. Finowie akurat wydaja sie
wyjatkiem od reguly. Ale nie wspomina o wielu innych sasiadach
Rosji, z ktorymi stosunki sa do dzis kiepskie, i czesto w
atmosferze strachu czy szantazu. Japonia po dzis dzien nie
podpisala z Rosja ukladu pokojowego po drugiej wojnie swiatowej
(dlatego ze Rosja nie zwrocila Japonii zagrabionych wysp u
polnocnej jej czesci). Jakas tam fabryka Toyoty w Rosji nie znaczy
wiele w obliczu masywnej zdolnosci inwestycyjnej takiego kolosa jak
Toyota. Stosunki z innymi sasiadami sa nawet gorsze. Grozono
Estonii, Polsce, najechano Gruzje, szantazuje sie Turkmenistan,
Kirgistan. W ciagu zaledwie kilku ostatnich dni wydalono z NATO
rosyjskich "dyplomatow" zamieszanych w afere szpiegowska. Nie
zartujmy sobie. Z Rosja nie da sie prowadzic interesow tak jak z
kazdym innym. No chyba ze kraj ten przejdzie glebokie
przeobrazenia, stanie sie pelna demokracja, i wyrzeknie sie
tradycyjnego dla siebie prowadzenie polityki sila.

  A co, jeśli Gazprom ma rację?
Debilny komentarz czlowieka ktory najwyraźniej nie ma pojecia o sytuacji. Dlaczego Ukraina placi taka a nie inna cene za gaz?/ Po pierwsze Ukraina jest na poczatku lańcuszka dostaw rosyjskiego gazu wiec koszty jego dostarczenia do tego kraju sa znacznie nizsze niż chociazby do Polski o dalej połozonych krajach juz nie mowiac. Po drugie, gaz dostarczany w poprzednim roku został de facto zakupiony nie w Rosji, tylko w republikach srodkowowazjatyckich. To Rosja przez która przechodzi tranzyt wymusila na Ukrainie mieszanie tego gazu z gazem rosyjskim ktory mial byc nastepnie sprzedawany Ukrainie juz po wyzszych cenach. A wiecie ile Rosja placila w drugiej połowie zeszlego roku za turkmenski gaz? 130USD. Ten sam gaz reeksportowano do zachodniej Europy juz po 260USD. CO wiecej Rosja chcąc podnosic ceny za gaz dla Ukrainy do poziomu europejskiego, jednoczesnie nie zgadza na podniesienie stawek za ukraiński tranzyt. No i do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jedna, bardzo isotna sprawa. W chwili obecnej ceny gazu są bardzo ale to bardzo wysokie poniewaz ich regulacja nastepuje z opóźnieniem kilku miesiecy wobec rynku ropy i w tej chwili bazuje na najwyzszych cenach ropy w historii. Jednak te ceny to juz historia i wiadomo że w ciagu kilku miesiecy poleca rowniez ceny gazu choc Rosjanie staja na glowie żeby do tego nie doszło albo żeby przynjhamniej ten spadek był jak najnizszy( stąd min niedawne spotkanie w Moskwie przedstawicieli krajów- eksporterów gazu). Sam Gazprom przewiduje że srednia cena gazu dla odbiorców europejskich wyniesie w 2009 260-300usd. Tak wiec stanowisko Ukrainy wydaje sie tu uzasadnione- w sytuacji gdy Rosja zaraz bedzie musiala obnizać mocno ceny gazu dla zachodu kilkudziesiecio procentowa podwyzka dla Ukraina jest trudna do a zakceptowania. Tyym bardziej że Ukraińcy godza sie na podwyzki ale nie w takim stopniu. A juz rzucona teraz cena 460USd przez Gazprom to juz jest zwykly polityczny szantaż pokazujacy że Rosjanie sa absolutnie niewiarygdnym partnerem i to na nich spada odpowiedzialnosc za obecna sytuacje. Tak wiec autor tego tekstu jest totalnym ignorantem, albo dostaje kase za odpowiedni PR i w takim wypadku powinnismy miec tu dopisek- artykul sponsorowany.

  Z czuba błędnie typuje - igrzysk dzień 4.
Klasyfikacja punktowa po czterech dniach
Amerykanie wyraźnie przegonili Chińczyków, bo zdobyli dziś prawie tyle punktów, co w trzech poprzednich dniach razem wziętych. Świetny dzień Australii, która awansowała z 6. na 3. miejsce. Włosi po świetnym początku dziś słabiutko. Niemcy zdobyli dziś ponad 2 razy więcej punktów niż przez pierwsze 3 dni i awansowali z 14. na 8. Dziś także dobry dzień Kuby, ale przede wszystkim Azerbejdżanu - zdobył dziś 20 punktów i jest już na 16. miejscu: wyżej od Hiszpanii! Węgrzy dziś bez ani jednego punktu.

Polska spadła o 4 miejsca. Za to nasi zdobywali już punkty w siedmiu dyscyplinach: lepszy wynik ma tylko OSIEM REPREZENTACJI!

Dziś dopiero pierwszy punkt zdobyła Grecja i Irlandia oraz Nowa Zelandia i Bułgaria, więc nie jest z nami tak źle.

William Chetcuti zdobył pierwsze w historii punktowane miejsce dla Malty (w strzelectwie).

W klasyfikacji tylko za wtorek, najwięcej pkt zdobyli: USA 93, Australia 55, Niemcy 51. Polska z 3,5 punkta zajęła dopiero 36. miejsce (z Iranem i Mongolią).

Klasyfikacja punktowa po czterech dniach
1. USA 217
2. Chiny 176
3. Australia 118,5
4. Rosja 116
5. Włochy 113,5
6. Korea Południowa 107
7. Francja 94
8. Niemcy 74
9. Wielka Brytania 73
10. Japonia 65
11. Korea Północna 58,5
13. Kuba 36
14. Holandia 34,5
15. Rumunia 31
16. Azerbejdżan 28
17. Węgry 25
18. Hiszpania 24,5
19. Austria 23,5
20. Tajlandia 23
21. Kazachstan 22
22. Polska 21,5
23. Tajwan 21
23. Ukraina 21
25. Czechy 20
26. Brazylia 19,5
27. Słowacja 18
28. Kanada 17,5
29. Indonezja 17
30. Finlandia 16
30. Szwecja 16
32. Zimbabwe 14
33. Białoruś 12
33. Kolumbia 12
35 Armenia 11,5
36. Indie 11
36. Szwajcaria 11
36. Wietnam 11
39. Chorwacja 10
40. Norwegia 9
40. Uzbekistan 9
42. Serbia 8
43. Iran 7
43 Meksyk 7
43. RPA 7
43. Turcja 7
47. Belgia 6
47. Gruzja 6
47 Irlandia 6
47 Togo 6
47. Tunezja 6
52. Algieria 5,5
52. Argentyna 5,5
52 Kirgistan 5,5
52. Tadżykistan 5,5
56. Mongolia 4,5
57 Bułgaria 4
57. Dania 4
57. Dominikana 4
57. Ekwador 4
57. Litwa 4
57. Luksemburg 4
57. Malezja 4
57 Nowa Zelandia 4
57. Singapur 4
66. Izrael 3,5
67. Albania 3
68. Egipt 2,5
69 Grecja 2
69. Turkmenistan 2
69 ZEA 2
72. Portugalia 1,5
72 Słowenia 1,5
72 Wenezuela 1,5
75 Malta 1
75. Papua Nowa Gwinea 1

  Zamek Przemysła: Zamknąć oczy i budować?
Gość portalu: Dante napisał(a):

> Rene, nie wzywaj imienia Pana Boga Twego na daremno :) Wszystko się zgadza

Zbytnio mnie prowokujesz. A ja mam zwyczaj wcześniej takie kwestie sprawdzać w
literaturze. I w Twoich tekstach nic się nie zgadza. To co mam pod reką bez
specjalnego szukania;
Benedykt Zientara - Historia powszechna średniowiecza, str 284:"Po zdobyciu
Nicei Turcy staneli nad morzem Marmara, zagrazając Konstantynopolowi.
Jednocześnie w Syrii zdobyli Antiochię (1085) a wcześniej juz około 1070r w
walce z Fatymidami opanowali Palestynę wraz z Jerozolimą, prowadząc tam - w
przeciwieństwie do tolerancyjnych władców arabskich - politykę wrogą
chrześcianom, przesladująć tamtejszych wyznawców CHrystusa i utrudniająć
pielgrzymom dostęp do miejsc kultu"
Zientara posze "około" 1070r a zatem mogą byc watpliwosci, więc szukamu dalej.
Archeologia Palestyny - Praca Zbiorowa KśW.Art. Andrzeja Zaborskiego "Okres
arabski do wypraw krzyzowych" str 423: "W roku 1070 przywódca turkmeński Atsis
ibn Uvak, zajął Palestynę ...

Nawiasem mówiąc na tej samej stronie znajdziesz informację, że ci tolerancyjni
arabowie zburzyli świątynie Grobu Pańskiego. (w 1009r wraz z innymi kosciołami
chrześciańskimi)

Nastepny art z tego samego wydawnictwa Janusz Ostrowski "Okres wypraw
krzyzowych" str 425: "Sytuacja gwałtownie sie zmieniła, gdy na widownię
wkroczyli Tyrcy Seldżuccy, którzy w 1055 zdobyli Bagdad, a w 1070 zawładneli
Syrią i Palestyną. Nowi władcy od niedawna wyznajacy Islam, z całą gorliwoscią
neofitów zaczęli prześladować wyznawców innych religii, a echa tych
prześladowań docierały do Europy."

Pewno zarasz mi udowodnisz, że moi autorzy się mylą albo ja nie umiem ich
czytać. Ale cokolwiek juz napiszesz to ja faktycznie skończyłem.

  O jeńcach w polskich obozach w 1920 roku...
RES!Zastanow sie co piszesz:
1.>>>>Przede wszystkim należy stwierdzić fakt iż pojęcie jeniec wojenny w rosji
bolszewickiej nie istniało - ktoś kto powracał z niewoli do ZSRR traktowany był
jako dezerter tzn. stawał przed sądem wojskowym i był rozstzeliwany.>>>>>>>>

Dane z WIEM:
Historia powszechna, Państwa, Rosja
Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (1922-1991)
Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, ZSRR, Związek Radziecki, Sojuz
Sowietskich Socyalisticzeskich Riespublik, komunistyczne państwo obejmujące
obszar wschodniej Europy oraz północnej i środkowej Azji, utworzone 30 grudnia
1922 z połączenia: Rosyjskiej Federacyjnej SRR (Rosja), obejmującej wcielone w
1919 (status republiki od 1936): Kazaską SRR (Kazachstan) i Kirgiską SRR
(Kirgistan), oraz Białoruskiej SRR (Białoruś), Ukraińskiej SRR (Ukraina) i
Zakaukaskiej Federacji.
1924 do ZSRR przyłączono Mołdawską Autonomiczną Socjalistyczną Republikę
Radziecką (od 1940, po odebraniu Rumunii Besarabii, jako Mołdawską SRR,
Mołdawia), Tadżycką Autonomiczną Republikę Radziecką (Tadżykistan), Turkmeńską
SRR (Turkmenistan) i Uzbecką SRR (Uzbekistan).
wiem.onet.pl/wiem/00d354.html - s00
Jak widac to ZSRR jeszcze nie bylo.
A to oczym piszesz bylo w wojnie nr.2.

2.>>>>Natomiast należy zapytać się kto był agresorem w tym konflikcie? >>>>
To bolszewicy pedzili Wojsko Polskie z Ukrainy do Wisly.
Pilsudzki Federacje stworzyc chcial od Finlandii po Kaukaz.
„Starzym bratem” miala byc Polska.

3.>>>>>Poza tym wielu z tych którzy powracali z obozów w Polsce było
automatycznie
rozstrzeliwanych przez władze sowieckie>>>>>>>

Powtarzam-Fanzolisz!
A jezeli nie-Zrodla!?!?

4.>>>>> Gość portalu: Indris 19-01-2002 14:33 odpowiedz na list odpowiedz
cytując

res pisze:
"Natomiast należy zapytać się kto był agresorem w tym konflikcie?
Oczywiście
bolszewia"
Uprzejmie przypominam, że wojna 1920 roku rozpoczęła się wyprawą
kijowską
Piłsudskiego. W Polsce przypomina się raczej walki na ziemiach
polskich, ale
kwestię 'kto zaczął' pomija się do tego stopnia, że 'res' się dał
złapać.>>>>>>>

  Stalin czy Hitler ?
wielki_czarownik napisał:

> A KATYŃ? To Stalin nakazał zamordować
> naszych oficerów.

Jesli to mial byc sadyzm to jak nazwac porawdziwy sadyzm Polakow wobec wieznow
sowieckich w lagrach POlskich po wojnie 1918-1920 roku?

> Inni chcieli ich wysłać do Mongolii albo do łagrów, ale
> Stalin osobiście napisał na notatce (bodajże Berii) słowa ROZSTRZELAĆ.

Wezien to wezien. Musi siedziec w wiezieniu. Na dodatek powiem ze nie mnie
oceniac dlaczego Stalin wydal taki rozkaz ale napewno zrobil to nie bez
przyczyny, bo gdyby planowal od razu zabic POlakow to chyba zrobil to
odrazu...

> I druga uwaga. Piszesz, że albo Stalin albo koniec Rosji. Niestety
poprzednie
> 200 lat rosyjskiego ekspansjonizmu odbiło się wam krwawą czkawką i był wybór
> albo Stalin, albo powrót Rosji do "normalnych" rozmiarów.

Jakich to "normalnych" ? Moskwa i okolice ? Dziekuje ale dla nas Rosja to
Rosja, a nie resztki tego co nam zostawi jakis pindos czy faszysta...

> Wybraliście Stalina -
> wasz wybór. Ale widzisz, że teraz znowu temat powraca - kraje nadbałtyckie
się
> odłączyły, Ukraina też, Białoruś w teorii też, Kaukaz wrzy. Historia nadal
was
> dręczy i ciekawe co z tego wyniknie.

Kraje nadbaltyckie zostali wlaczenie do ZSRR jako niezbedny bufor miedzy
FInami a Leningradem. Jestem pewnien ze niedlugo Ukraina zostanie czescia
sojuszu ZBiR. Kazachstan, Turkmenistan, Uzbekistan i Armenia juz mysla o
bardziej bliskim sjednoczeniu sie wokol Rosji. Mysle ze gdyby dzis Putin
powiedzial "Chcecie zostac czescia Rosji?" TO juz by pchali sie do Rosji. Ale
teeraz jeszcze nie czas na to. Kiedy ROsja odbuduje swa sile, to mozna bedzie
mowic o wiekszych Sojuzach... Strategiczny Sojusz musimy podpisac jak
najszybciej z Chinami...

A co do "normalnej" Rosji to uwazam (jak i ogromna wiekszosc mych rodakow) za
to obecna terrytorie Rosyjskiej Federacji

> Owszem kilku z was bym
> powiesił (Stalin, Beria, Mołotow itp.)

Smialo. Tylko 2 fakty:
1) Wsrod tcyh panow nie ma Rosjan ;))
2) Juz dawno umarli :))

> ale do samych rosjan nic nie mam. Tak
> samo jak popieram waszą politykę w Czeczeni.

A po co to wiec ta gadka o "normalnym" ksztacie Rosji ? :)

Pozdro
Misza

  Wielkie zwyciestwo Kaczynskiego a Ruska RURA
Ruska RURA - To nie takie proste...
Pozornie sprawa jest prosta. Polska zarząda respektowania 12 milowej strefy
(Kaczyński o tym mówił kilka razy) i rura upada; problem rozwiązany.
Niestety - istnieje rezerwowy wariant przebiegu rury, ktory powstał w momencie,
gdy akces do rury zgłosiła Szwecja - puścic rurę przez szwedzką i duńską 12
milową strefe, z ominięciem obszaru morskiego RP. Ten wariant wymusza większą
długość, ale to można rozwiązać, lokalizując na Bornholmie przepompownię.
Tak więc ostre stawianie sprawy przez Polskę może się skończyć tym, że Rosja
zrobi pokazówkę pt: "no tak, znowu Polska przeciw interesom Europy", z cichym
przyzwoleniem wszystkich, zainteresowanych tym gazem.
Tu jest miejsce na ostrożną, zakulisową dyplomację polską w Niemczech i Danii,
robioną przez wybitnej klasy dyplomatów (mamy takich??), z jednoczesnym
stopniowym, ale delikatnym podbijaniem bębenka w stosunku do Rosji. Sukces
takich działań niestety ma prawdopodobieństwo 50:50.
Nie ma co liczyć na USA - nie zaryzykują dla Polski zaognienia stosunków z
Rosją, Skandynawią i Niemcami, nic nie dostając odpowiednio w zamian.
Co pozostaje?
Turkmeński gaz, o którym dyskutowałem z Bushem w wodzie to już przeszłość -
Ukraina się wycofała z projektu (pod naciskiem Rosji Bush, mówiłem, że nie
doceniasz Ruskich zdolności "perswazji"). Rosja potrzebuje turkmeńskiego gazu,
gdy za 15 lat nie da rady sprostać zamówionej ilości dostaw - wtedy pozwoli na
transport tego gazu do Europy.
Transport poza obszarem Rosji? Cały Kaukaz wkrótce zapłonie, a rura przez
prorosyjską Armenię bez zgody Moskwy nie przejdzie.

Pozostaje tylko Projekt Nabucco: rura Iran - Austria, z odnogą do Czech, skąd
może pójść i do Polski. Ale i tu może być nieciekawie: Partia Pracujących
Kurdystanu może wzniecić "nieoczekiwane" powstanie na trasie rurociągu we
wschodniej Turcji - to komunizujący górale, mocno infiltrowani i dozbrajani
przez Rosję...ale mimo wszystko to jakaś rozsądna alternatywa. W tym celu
dobrze byłoby połączyć PKN Orlen z austriackim OMV - to ten wariant
zablokowano, odwołując Modrzejewskiego w 2002 r. i tak naprawdę o to wtedy szła
gra:
www.glos.com.pl/strona/kraj_2.html
Macierewicz korzysta tu ze swojego emploi "błazna" nie traktowanego poważnie
przez nikogo, by powiedziedzeć to, za co inni członkowie komisji orlenowskiej
na pewno skończyliby w sądzie, nie mogąc poprzeć tych twierdzeń niezbitymi
dowodami.
A jeśli i Nabucco nie wypali, pozostaje mimo wszystko zgłosić akces do
bałtyckiej rury...rurą bałtycką można dziś Polskę odciąć od gazu, nie odcinając
Niemiec!!! Temu należy ze wszystkich sił zapobiec!!!
Tylko przystępując do konsorcjum, utrzymamy dzisiejsze status quo czyli nie ma
odcięcia Polski, bez odcięcia Niemiec od gazu.

Tak Bush w wodzie, nie doceniasz siły i desperacji Rosji, gotowej na wszystko,
włącznie z przekupstwem i zabójstwami, by utrzymać resztki hegemonii, przy
użyciu ostatnich narzędzi, jakie im zostały - surowców.
Nie wierzysz? Popatrz na najnowszą historię Gruzji i Azerbjdżanu (ostatnie 15
lat).

Scrutator - tylko co z tym ma Tusk wspólnego? Skąd Twoja pewność, że Tusk by
poparł Rosjan?

  Bułgaria: odkrycie resztek antycznego miasta
xyz wez se poczytaj.
Turcy - grupa etniczna, jedna z trzech najważniejszych (obok Mongołów i Hunów)
wywodzących się z Wielkiego Stepu.

Lud ten, wywodzący się z niewielkiego plemienia Turku, żyjącego w górach Atłaj
stworzył w V i VI w. n.e. pierwszą na tyle potężną ordę, że opanowała ona
obszar całego Wielkiego Stepu, Bliski Wschód i południowo-środkową Europę. We
wschodniej części Wielkiego Stepu Ordy tureckie zostały rozbite przez Chiny a
następnie zdominowane całkowicie przez Mongołów. W zachodniej części Stepu oraz
na Bliskim Wschodzie turcy zadomowili się na stałe, tworząc kolejno dwa duże
państwa Sułtanat Seldżucki i Imperium Osmańskie, z których wywodzi się
dzisiejsza Turcja, Azerbejdżan, Czeczenia i kilka innych krajów. W Europie
jedna z ord tureckich - Orda protobułgarska zajęła tereny dzisiejszej Bułgarii
i utworzyła razem z miejsową ludnością słowiańską państwo istniejące do dzisiaj.

Do ludów pochodzenia tureckiego zalicza się współczesnych Turków, Azerów,
Czeczenów oraz Bośniaków, a także mieszkańców Azji Środkowej - m. in. Kazachów,
Kirgizów, Turkmenów, Ujgurów i Uzbeków.

Ordy pochodzenia Tureckiego
Kaganat staroturecki - VI-VIII w. n.e. pierwsza w historii orda, która zdołała
zawojować cały Wielki Step. Została rozbita przez Persów.
Kaganat zachodni - VIII-X w. n.e. pobił w końcu Persję, a później sam uległ
inwazji Arabów.
Orda protobułgarska - VII-XI w. n.e. - odnoga kaganatu zachodniego, która
zagroziła najpierw Biznacjum, a następnie odbiła na północny zachód podbijając
na terenie współczesnej Bułgarii miejscową ludność słowniańską i tworząc
wspólnie z nią pierwsze w historii w miarę trwałe państwo słowiańskie, które
jednak w XI w. zostało rozbite przez Bizancjum.
Kaganat wschodni - VIII-XI w. n.e. - "rządził" wschodnią częścią Wielkiego
stepu najpierw wspierany przez Chiny, a potem przez nie rozbity.
Kaganat Połowiecki - IX-XII w. n.e. - "rządził" stepami czarnomorskimi, stale
zagrażając Bizancjum aż do pobicia przez Złotą Ordę.
Sułtanat Seldżucki - X-XIII w n.e. powstał z resztek Kaganatu zachodniego,
zawładnął w końcu całym Bliskim Wschodem a potem rozpadł się na drobne państwa
na skutek waśni wewnętrznych i niemożności ostatecznego pokonania Bizancjum.
Został ostatecznie "dobity" przez Mongołów.
Sułtanat Osmana - XIII-XX w n.e. - zjednoczył wszystkie państwa wywodzące się z
sułtanatu seldżuckiego, podbił Bizancjum i stał się w końcu Imperium Osmańskim,
z którego wywodzi się współczesna Turcja.
Źródło: "pl.wikipedia.org/wiki/Turcy"
Viewsartykułdyskusjaedytujhistoria
osobisteLogowanie nawigacja
Strona główna
Portal wikipedystów
Bieżące wydarzenia
Ostatnie zmiany
Losuj stronę
Pomoc
Dary pieniężne
Szukaj
narzędzia
Linkujące
Zmiany w dolinkowanych
Strony specjalne

Tę stronę ostatnio zmodyfikowano o 18:32, 28 lut 2004 Treść udostępniana na
licencji GNU Free Documentation License. O Wikipedii Informacje prawne

  Pan i Kozak z profesorem Bohdanem Osadczukiem
Pan i Kozak z profesorem Bohdanem Osadczukie(5)
- Na Ukrainie przychodzi nam jednak rozmawiać wyłącznie z byłymi sekretarzami
KPZR i oficerami KGB. Pokolenie lat 60., które dało początek odrodzeniu
kulturalnemu i narodowemu, zostało zmarginalizowane...

- Ono nie było liczne i samo się wycofało z życia politycznego. Rośnie jednak
nowe pokolenie. To już nawet nie będą komsomolcy, tylko ludzie wyrośli w
swobodzie, w świecie po komunizmie. Już dzisiaj dla ucznia w szkole komunizm
jest rzeczą nieznaną. On nie wie, co to była partia, komsomoł. To zresztą wcale
nie jest dobre, bo zanika też zainteresowanie, co komunizm zdziałał na
Ukrainie, jak potworne spustoszenia przyniósł: głód, miliony zamordowanych.

- Ale w pozostałych krajach postkomunistycznych dawna opozycja albo rządzi,
albo choćby czasami wygrywa wybory. Na Ukrainie nie. Dlaczego?

- W komunizmie wytrzebiono całą opozycję. Prześladowania były niewspółmierne
choćby z sytuacją w krajach nadbałtyckich i to jest zasadniczy powód. Poza tym
odczuwamy brak państwowości w okresie międzywojennym, którą miała Litwa, Łotwa
i Estonia. Mimo wszystko ja bym nie dramatyzował, bo byli komuniści wcale nie
chcą powrotu dyktatury proletariatu.

- Generał KGB Jewhen Marczuk jako lider prawicy to groteska.

- Oczywiście, że ma pan rację, ale doprowadzili do tego niektórzy
zacietrzewieni przedstawiciele inteligencji ukraińskiej, zapamiętali w niechęci
do prezydenta Kuczmy. To oni postawili na byłego szefa bezpieki, i to
rzeczywiście zakrawa na tragifarsę.

- Wielu obserwatorów uważa, że na Ukrainie nie ma i długo nie będzie, jeśli w
ogóle będzie, zachodniego modelu demokracji.

- Są rozmaite odmiany demokracji. Ja nie chcę prorokować, ale przypominam, że
budowa systemu demokratycznego musi trwać bardzo długo. I nie możemy nie brać
pod uwagę kilkusetletnich wpływów Bizancjum i Rosji, a nikłych wpływów Rzymu.
To mi dyktuje pewną ostrożność w ocenianiu szans na zbudowanie
zachodnioeuropejskiej demokracji na Ukrainie. Mimo wszystko sytuacja na
Ukrainie jest nie do porównania z Turkmenistanem, Uzbekistanem czy reżimem na
Białorusi.

- Czego Pan oczekuje po planowanej na czerwiec pielgrzymce papieża na Ukrainę?

— Przede wszystkim zbliżenia między katolicyzmem a prawosławiem, tego, że ta
wizyta da początek porozumieniu Cerkwi i Kościoła greckokatolickiego. Oczekuję
powiewu okcydentalizmu, powiewu prozachodniości. No i jakiejś głębszej
refleksji nad życiem.

Biogram

Bohdan Osadczuk jest profesorem historii na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie,
publicystą od pięćdziesięciu lat zaangażowanym w pojednanie polsko-ukraińskie,
które propagował na łamach Kultury i ukraińskich pism emigracyjnych. Urodził
się w nauczycielskiej rodzinie w Kołomyi. Z pińczowskiego liceum wyrzucono go
po tym, jak w obronie kolegi Żyda uderzył księdza. W 1941 roku wstąpił na
uniwersytet w Berlinie. Tam zastał go koniec wojny. Niepodległa Ukraina nie
istniała, a on nie chciał wracać ani do komunistycznej Polski, ani do Związku
Sowieckiego. Został w Berlinie Zachodnim, przez wiele lat pracował jako
dziennikarz. Ma 81 lat

  F-16 nonstop nad głową. Mieszkańcy Poznania kon...
F16 = nowoczesne przerabianie nafty na dym i hałas
A dym i hałas skutecznie odstraszają potencjalnych agresorów!
Być może patriotyczne spalanie tej nafty przez wojsko w największym polskim
wynalazku jaki został dokonany w całej historii światowej cywalizacji, czyli w
lampach naftowych Ignacego Łukasiewicza, połączone z waleniem w patelnie
pozwoliłoby tańszym sposobem uzyskać wystarczajacą ilość hałasu.
Ale władcy Polski, jak rządy wszystkich zacofanych i skorumpowanych kraików 3-
go świata - wolą kupować dla siebie, swej ochrony i armii gadgety wytwarzane w
krajach bardziej zaawansowanych technologicznie.
Dzięki temu i poznaniacy mogą się czuć bezpiecznie.
Zamiast narzekać powinni płacić extra taksę za "bezpieczne niebo nad głową".
Oto alfabetyczna lista państw , które nie zbombardują Poznania:

A
Abchazja - Afganistan - Albania - Algieria - Andora - Angola - Antigua i
Barbuda - Arabia Saudyjska - Argentyna - Armenia - Australia - Austria -
Azerbejdżan

B
Bahamy - Bahrajn - Bangladesz - Barbados - Belgia - Belize - Benin - Bhutan -
Białoruś - Birma (Myanmar) - Boliwia - Bośnia i Hercegowina - Botswana -
Brazylia - Brunei - Bułgaria - Burkina Faso - Burundi

C
Chile - Chińska Republika Ludowa - Chorwacja - Cypr - Cypr Północny2 - Czad -
Czechy

D
Dania - Dominika - Dominikana - Dżibuti - Demokratyczna Republika Konga

E
Egipt - Ekwador - Erytrea - Estonia - Etiopia

F
Fidżi - Filipiny - Finlandia - Francja

G
Gabon - Gambia - Ghana - Górski Karabach1 - Grecja - Grenada - Gruzja - Gujana -
Gwatemala - Gwinea - Gwinea Bissau - Gwinea Równikowa

H
Haiti - Hiszpania - Holandia - Honduras

I
Indie - Indonezja - Irak - Iran - Irlandia - Islandia - Izrael

J
Japonia - Jamajka - Jemen - Jordania

K
Kambodża - Kamerun - Kanada - Katar - Kazachstan - Kenia - Kirgistan -
Kiribati - Kolumbia - Komory - Kongo - Demokratyczna Republika Konga - Korea
Południowa - Korea Północna - Kostaryka - Kuba - Kuwejt

L
Laos - Lesotho - Liban - Liberia - Libia - Liechtenstein - Litwa - Luksemburg

Ł
Łotwa

M
Macedonia - Madagaskar - Malawi - Malediwy - Malezja - Mali - Malta - Maroko -
Mauretania - Mauritius - Meksyk - Mikronezja - Mołdawia - Monako - Mongolia -
Mozambik

N
Naddniestrze1 - Namibia - Nauru - Nepal - Niemcy - Niger - Nigeria - Nikaragua -
Niue - Nowa Zelandia - Norwegia

O
Oman - Osetia Południowa1

P
Pakistan - Palau - Panama - Papua-Nowa Gwinea - Paragwaj - Peru - Polska -
Portugalia - Portoryko

R
Republika Południowej Afryki - Republika Środkowoafrykańska - Republika
Zielonego Przylądka - Rwanda - Rumunia - Rosja

S
Saint Kitts i Nevis - Saint Vincent i Grenadyny - Saint Lucia - Salwador -
Samoa - San Marino - Senegal - Serbia i Czarnogóra - Seszele - Sierra Leone -
Singapur - Słowacja - Słowenia - Somalia - Somaliland1 - Sri Lanka - Stany
Zjednoczone - Suazi - Sudan - Surinam - Syria - Szwajcaria - Szwecja

T
Tadżykistan - Tajlandia - Tajwan (Republika Chińska)3 - Tanzania - Timor
Wschodni - Togo - Tonga - Trynidad i Tobago - Tunezja - Turcja - Turkmenistan -
Tuvalu

U
Uganda - Ukraina - Urugwaj - Uzbekistan

V
Vanuatu

W
Watykan - Wenezuela - Węgry - Wielka Brytania - Wietnam - Włochy - Wybrzeże
Kości Słoniowej - Wyspy Marshalla - Wyspy Salomona - Wyspy Świętego Tomasza i
Książęca

Z
Zambia - Zimbabwe - Zjednoczone Emiraty Arabskie

  Komisja Europejska: przyjęła plan negocjacji cz...
Tu nie chodzi o piękne idee, lecz o realia. Polska nie ma na razie żadnych
doświadczeń z masowa emigracją ludności z innych stref kulturowych i dlatego
wielu Polaków postrzega tę sprawę wyłącznie w kategoriach idealistyczny i
literackich (reakcja Turcji na rozbiór Polski).
Inni zaś bawią się w domorosłych politologów o siedmiu boleści i dywagują od
rzeczy. Anglicy nazywają to myśleniem życzeniowym.

Przytaczam więc kilka argumentów racjonalnych przeciw przyjęciu Turcji do Unii :
1. Turcja była, jest i będzie (coraz bardziej – z resztą) krajem głęboko
muzułmańskim.
Nie zmieniło tego nawet kilka dziesięcioleci wojskowej dyktatury i reformy
Kemala Ataturka. Jak to pogodzić z laickimi ciągotkami jednych i przywiązaniem
do wartości chrześcijańkich drugich ?
2. Turcja nie jest i długo jeszcze nie będzie krajem demokratycznym, czego
najlepszym dowodem jest stosunek do mniejszości kurdyjskiej.
3. Turcja nigdy nie przyznała się do ludobójstwa Ormian – wprost
przeciwnie, robi wszystko, aby tę sprawę zakłamać i wyciszyć.
4. Nie może być członkiem Unii kraj, który okupuje militarnie inny kraj
Unii (aneksja połowy Cypry niegdy nie została zaakceptowana przez inne kraje
europejskie).
5. Turcja byłaby najliczniejszym krajem Unii i de facto miałaby bardzo
dużo do powiedzenia w najżywotniejszych sprawach Europy, a prognozy przewidują,
iż do 2020 ludność Turcji może dojść do 100 mln. Jest poza tym jeszcze inna
kwestia, o której się często zapomina – są jeszcze inne kraje o wspólnych
korzeniach etnicznych (Turkmenistan, ale nie tylko), których obywatele według
ustawodawstwa tureckiego mogą wystąpić o paszport turecki i otrzymać go bez
żadnych o przeszkód administracyjnych.
6. Presja Turcji na Europę trwa od wieków (to właśnie my Polacy coś na ten
temat powinniśmy wiedzić, ale z wyciąganie wniosków historycznych niegdy nie
było naszą silną stroną) i ten proces trwa – zmienił się tylko jego charakter.
Nie ma już wprawdzie masowego mordowania podbitych ludów (patrz Bałkany), nie
ma już prześladowań religijnych na wielką skalę, ale konsekwencje tego zjawiska
trwają i powodują w dalszym ciągu poważne problemy eniczne i kulturowe (patrz:
Kosowo, Bośnia, Albania). Tradycyjny islam turecki jest tak samo mocno
zakorzeniony jak w krajach arabski, a normy, obyczaje i wartości społeczeństwa
tureckiego bardzo odbiegają o tego, co wypracowała Europa w ciągu całej swojej
historii.

Z perspektywy Londynu, Paryża czy Brukseli przyjęcie Turcji to rodzaj gry
ekonomiczno-geo-politycznej. Dla przeciętnego obywatela Unii zaś, będzie to
kolejny codzienny problem, jakim już stała się masowa emigracja muzułmańska we
Francji, Belgii, Holandii, Wielkiej Brytanii i innych krajach zachodnich. Z
perspektywy trzydziestu lat doświadczeń wynika, że nie ma mowy o żadnej
głębszej integracji kulturowej – wprost przeciwnie –antagonizmy rosną
niebezpiecznie, a jedyną konsekwencją immigracji muzułmańskiej są getta,
bezrobocie, rosnąca przestepczość i alienacja prowadząca do radykalizacji
postaw religijnych i anty-europejskich. Myślę, że Europę czekają bardzo trudne
chwile z powodu swojego zaślepienia. Nie pierwszy to już raz rządzący mijają
się z oczekiwaniami obywateli i nie ma nic gorszego, niż ideologiczne
zaślepienie, które nie pozwala widzieć rzeczywistości taką, jaka naprawdę jest.

  Komisja Europejska: przyjęła plan negocjacji cz...
1. Turcja była, jest i będzie (coraz bardziej – z resztą) krajem głęboko
> muzułmańskim.
> Nie zmieniło tego nawet kilka dziesięcioleci wojskowej dyktatury i reformy
> Kemala Ataturka. Jak to pogodzić z laickimi ciągotkami jednych i
przywiązaniem
> do wartości chrześcijańkich drugich ?
> 2. Turcja nie jest i długo jeszcze nie będzie krajem demokratycznym, czego
> najlepszym dowodem jest stosunek do mniejszości kurdyjskiej.
> 3. Turcja nigdy nie przyznała się do ludobójstwa Ormian – wprost
> przeciwnie, robi wszystko, aby tę sprawę zakłamać i wyciszyć.
> 4. Nie może być członkiem Unii kraj, który okupuje militarnie inny kraj
> Unii (aneksja połowy Cypry niegdy nie została zaakceptowana przez inne kraje
> europejskie).
> 5. Turcja byłaby najliczniejszym krajem Unii i de facto miałaby bardzo
> dużo do powiedzenia w najżywotniejszych sprawach Europy, a prognozy
przewidują,
>
> iż do 2020 ludność Turcji może dojść do 100 mln. Jest poza tym jeszcze inna
> kwestia, o której się często zapomina – są jeszcze inne kraje o wspólnych
>
> korzeniach etnicznych (Turkmenistan, ale nie tylko), których obywatele według
> ustawodawstwa tureckiego mogą wystąpić o paszport turecki i otrzymać go bez
> żadnych o przeszkód administracyjnych.
> 6. Presja Turcji na Europę trwa od wieków (to właśnie my Polacy coś na ten
> temat powinniśmy wiedzić, ale z wyciąganie wniosków historycznych niegdy nie
> było naszą silną stroną) i ten proces trwa – zmienił się tylko jego chara
> kter.
> Nie ma już wprawdzie masowego mordowania podbitych ludów (patrz Bałkany), nie
> ma już prześladowań religijnych na wielką skalę, ale konsekwencje tego
zjawiska
>
> trwają i powodują w dalszym ciągu poważne problemy eniczne i kulturowe
(patrz:
> Kosowo, Bośnia, Albania). Tradycyjny islam turecki jest tak samo mocno
> zakorzeniony jak w krajach arabski, a normy, obyczaje i wartości
społeczeństwa
> tureckiego bardzo odbiegają o tego, co wypracowała Europa w ciągu całej
swojej
> historii.

ad1.
tego nie wiesz, i nie możesz wiedzieć jaka Turcja będzie, i czy będzie tak jak
mówisz coraz bardziej muzułmańska. Przypomne tylko, że Europa też swojego czasu
była fanatycznie chrześcijańska... i się zmieniła...Turcja też się zmienia...

ad2.
nie jest krajem w 100% demokratycznem, ale jest bardziej demokratyczna niż
pozostałe kraje arabskie. Rolą Europy jest naciskanie na Turcje w tych
sprawach...

ad3,4: to są wszystko spory, które prędzej czy później muszą być wyjaśnione,
niezależnie od tego czy Turcja wejdzie do UE, czy nie...
Powtażam, w kwestii praw człowieka (ormianie) to Europa powinna na Turcje
naciskać, i narzucać jej reformy, w zamian za członkostwo we wspólnocie.

ad5. Ludność Turcji nie stanowi poważniejszej przeszkody... Zwłaszcza po
przyjęciu do UE np. Ukrainy, powstanie kilka - kilkanaście państw UE które będa
bardzo liczne...Turcja będzie jednym z nich (może i najliczniejszym), nie widzę
w tym żadnego problemu.

ad6. Powtarzam, kwestie swobody obyczajwej w Tucji nie są idealne, ale są
lepsze niż w innych państwach arabskich. Rolą Europy jest naciskanie na Turcje
w tych kwestiach... Jeżeli Turcja ich nie zmieni to nie ma mowy o czlonkostwie
w UE. Ale jestem przekonany, że je zmieni.

  Litwini nt polskiej dywersyfikacji
Litwini nt polskiej dywersyfikacji
Sława!
www.msz.gov.pl/Unia,Europejska,1089.html#2_Toc172WILNO
Litewska prasa o polskich planach zmniejszenia zależności energetycznej od
Rosji
"Gdyby Polsce udało się zrealizować plany dotyczące bezpieczeństwa
energetycznego, również Litwa wygrałaby na tym" - pisze tygodnik "Veidas" (21
bm.) w artykule zat. "Polsko-amerykański" rurociąg "Przyjaźń". Skrót
publikacji: Polski premier J. Kaczyński pozyskał nowych sojuszników w walce o
niezależność energetyczną swego kraju od Rosji. Mają być nimi amerykańskie
koncerny naftowe wydobywające ropę i gaz w krajach Azji Środkowej. Takie
plany korzystne są również dla Litwy. Gdyby Polakom udało się je zrealizować,
osłabiłoby to pozycje Rosji szantażującej Europę nośnikami energii. Północny
gazociąg, który wspólnie budują Rosjanie i Niemcy, również nie wydawałby się
jak kolejne narzędzie szantażu wobec Polski i Litwy. Litwa wygrałaby na tym
jeszcze więcej, gdyż realne stałyby się plany połączenia Litwy i Polski
ropociągiem oraz gazociągiem. A przecież to właśnie obiecał prezydent L.
Kaczyński podczas ostatniej wizyty w Wilnie. Polsce zależy na tym projekcie
również z innego powodu. Dotyczy to idei braci Kaczyńskich stworzenia
tzw. "energetycznego NATO", której nie poparła UE. Jak twierdzą obserwatorzy,
Bruksela nie tylko nie chce nastawiać przeciwko sobie Kremla, ale nie ma też
jakiegokolwiek wpływu na jego stanowisko. Bracia zaczęli więc za oceanem
szukać wsparcia dla swoich projektów. I znaleźli. Jednym z najważniejszych
celów wizyty premiera J. Kaczyńskiego w USA było uzyskanie poparcia dla
projektu zmniejszenia zależności energetycznej od Rosji. Prezydent G.W. Bush
i członkowie jego gabinetu oficjalnie poparli projekt braci Kaczyńskich i
oświadczyli, że będą zachęcać amerykańskie koncerny do inwestowania w ten
projekt. Nie jest to pierwsza próba Polski zmniejszenia zależności
energetycznej od Rosji. W latach 1997-2001 rządząca wówczas prawica planowała
rozpocząć budowę gazociągu z Norwegią. Jednakże, po zmianie władzy, lewicowy
premier L. Miller odrzucił ten projekt. Następnie zrodził się projekt
zmniejszenia zależności w sektorze naftowym. Planowane były dostawy
kazachskiej ropy przez Ukrainę, omijając Rosję. Jednakże ten projekt również
nie doszedł do skutku. Zdaje się, że obecnie sytuacja zmienia się na korzyść
Polski. Gwarancje, a poza tym środki na budowę Polska może otrzymać od
Amerykanów, którzy widzą w tym szansę na zwiększenie zysków ze sprzedaży ropy
i gazu wydobywanych w Azji Środkowej. Amerykańskie koncerny w Kazachstanie i
Turkmenistanie posiadają duże złoża gazu, które są słabo wykorzystywane, gdyż
eksport może się odbywać wyłącznie przez Rosję. Zaś rosyjski monopolista
gazowy "Gazprom" płaci za gaz nieco powyżej jednej piątej światowej ceny gazu
i ogranicza eksport. Więc nic dziwnego, że kraje Azji Środkowej i
amerykańskie koncerny, np. "Texaco" i "Chevron", są zainteresowane projektem.
Amerykanie już planują zainwestować w gazociąg 5 mld USD. Jeden z wariantów
budowy gazociągu przewiduje poprowadzenie rury z Kazachstanu przez Gruzję (po
dnie morza) lub przez Turcję. Tę samą drogą mógłby być dostarczany również
surowiec z Uzbekistanu czy Turkmenistanu. A jeśli chodzi o Europę,
specjaliści twierdzą, że najlepszym rozwiązaniem byłoby przyłączenie się do
projektu gazociągu "Nabucco" łączącego pięć krajów (Turcja, Rumunia, Węgry,
Austria). Gdyby do tego projektu włączyli się Amerykanie, można byłoby
poprowadzić nitkę do Czech i Polski. Budowa gazociągu ma się rozpocząć w
końcu 2007 r. i zakończyć w 2011 r. Inny wariant przewiduje poprowadzenie
gazociągu równolegle do ropociągu Odessa-Brody. Jednakże specjaliści są
zdania, że taki projekt byłby zbyt drogi. "Amerykański rurociąg" z Azji
Środkowej jest dla Polski jednym z najbardziej realnych sposobów
uniezależnienia się od rosyjskich nośników energii. Jednakże realizacja
projektu stanowi tez duże wyzwanie. Rosja niewątpliwie dołoży wszelkich
możliwych starań, by zniechęcić USA. Z pewnością wykorzysta kartę Iraku i
konfliktu z Iranem. Polski rząd będzie musiał bacznie obserwować wydarzenia i
odpowiednio reagować. A jeśli chodzi o Litwę, należałoby zadać sobie pytanie:
czy nie będzie analogii do historii z "Mazeikiu naftą" i "Williams"?

Forum Słowiańskie
gg 1728585

  UE popiera gazociąg Nabucco z Kaukazu do Austrii
Chaos gazowy wynikiem awanturnictwa Moskwy
Sława!

Od marca Turkmenia wstrzyma dostawy gazu dla Gazpromu
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,3452096.html

Andrzej Kublik, Ria Novosti 30-06-2006 , ostatnia aktualizacja 30-06-2006 20:51

Od września Turkmenia chce zakręcić kurek z gazem dla Gazpromu, bo Rosjanie nie
chcą płacić drożej za dodatkowe dostawy surowca. Gazprom może to wykorzystać
dla żądania wyższej zapłaty od Ukrainy. To może być iskra, która doprowadzi do
wybuchu kolejnego konfliktu gazowego Moskwy z Kijowem

Gazprom może to wykorzystać dla żądania wyższej zapłaty od Ukrainy. To może być
iskra, która doprowadzi do wybuchu kolejnego konfliktu gazowego Moskwy z
Kijowem.

- Do początku września zostanie wypełniony kontrakt na dostawy do Gazpromu 30
mld m sześc. gazu. Potem dostawy gazu do Rosji zostaną wstrzymane, bo nie
zawarto kontraktu na dostawy gazu w drugiej połowie tego roku i na 2007 r. -
poinformowała państwowa agencja informacyjna Turkmenii. W czwartek przez trzy
godziny szef Gazpromu Aleksiej Miller i prezydent Turkmenii Saparmurat Nijazow
rozmawiali na temat zakupu przez Rosjan w tym roku 25 mld m sześc. gazu i 70
mld m sześc. w 2007 r. Turkmenia była gotowa dostarczyć surowiec, ale po 100
dol. za 1000 m sześć. Teraz Rosja płaci 65 dol. za turkmeński gaz, a sama
sprzedaje go Europie Zachodniej za 250 dol.

Gazprom nie zgodził się na podwyżkę i przerwał rozmowy w Aszchabadzie.

Jeśli negocjacje zakończą się fiaskiem, Rosjanie będą mieli kolejny argument,
by żądać drastycznych podwyżek cen dla Ukrainy. Od początku roku Kijów
importuje gaz za pośrednictwem powiązanej z Gazpromem szwajcarskiej spółki
RosUkrEnergo. Płaci 95 dol. za 1000 m sześć. surowca. Cena jest niższa niż dla
Europy Zachodniej, bo większość surowca dostarczanego przez RUE pochodzi z
państw Azji Środkowej, a głównie z Turkmenii. Jeśli Gazprom nie kupi
turkmeńskiego gazu, RUE nie będzie mogło dostarczać go Ukrainie. Wtedy RUE
będzie mogło twierdzić, że musi podnieść ceny surowca dla Ukrainy, bo dysponuje
tylko gazem z Rosji, który z nieznanych powodów jest dużo droższy niż gaz z
Azji.

Nie byłoby tego problemu, gdyby Gazprom nie wykorzystywał swojej pozycji
monopolisty. W tym roku Kijów miał kupić w Turkmenii 40 mld m sześc. gazu,
płacąc taniej niż Rosjanie. Kontrakt został na papierze, bo Rosjanie
zablokowali tranzyt z Azji do Ukrainy. - Mieliśmy wozić gaz z Turkmenii
wagonami? - żalił się na początku roku premier Ukrainy Jurij Jechanurow.

Żądanie podwyżek cen może rozpalić kolejny konflikt gazowy Rosji z Ukrainą.
Pierwszy wybuchł na początku roku, kiedy Gazprom na kilkanaście godzin
ograniczył dostawy gazu dla Ukrainy i - po raz pierwszy w historii - do Europy
Zachodniej. Rosjanie zdecydowali się zakręcić kurek, bo Ukraina nie zgodziła
się na pięciokrotną podwyżkę cen rosyjskiego surowca sprzeczną z wcześniejszymi
umowami. Konflikt zakończyła ugoda, w której Rosjanie zagwarantowali sobie do
2011 r. dość niską opłatę za tranzyt surowca przez Ukrainę do Europy
Zachodniej. Ukraina do tego czasu ma importować gaz tylko od RUE. Jednak ceny
dostaw ustalono tylko na pierwsze półrocze, w wysokości dwa razy wyższej niż w
poprzednich latach. Atmosfera konfliktu narasta, bo Gazprom od kilku tygodni
zapowiada, że od lipca ceny dla Ukrainy znacznie wzrosną. Byłby to cios w
gospodarkę Ukrainy.

Zapowiedzi Gazpromu i niedawne oświadczenie Julii Tymoszenko, że po powrocie na
stanowisko premiera dokona rewizji gazowych umów z Rosją, budzą niepokój w
Europie. - Składa się to na doskonałą burzę - stwierdziła po tych wypowiedziach
agencja ratingowa Fitch, ostrzegając w tym tygodniu przed ryzykiem nowego
gazowego kryzysu. Wiele państw Europy już się do niego szykuje. W Rosji zaczęto
ograniczać dostawy gazu do elektrociepłowni, bo Gazprom tłoczy surowiec do
magazynów, jakby tworzył rezerwy na zimowy konflikt. Włosi od lipca mają
zwiększyć import gazu, aby zgromadzić większe zapasy na zimę. Także w Polsce
planuje się przed zimą napełnić "pod korek" magazyny z gazem.

Forum Słowiańskie
gg 1728585

  Europa: w poszukiwaniu utraconego sensu
Bo tu nie chodzi o piękne idee,
lecz o realia. Polska nie ma na razie żadnych doświadczeń z masowa emigracją
ludności z innych stref kulturowych i dlatego wielu Polaków postrzega tę sprawę
wyłącznie w kategoriach idealistyczny i literackich (reakcja Turcji na rozbiór
Polski).

Przytaczam więc kilka argumentów racjonalnych przeciw przyjęciu Turcji do Unii :
1. Turcja była, jest i będzie (coraz bardziej – z resztą) krajem głęboko
muzułmańskim.
Nie zmieniło tego nawet kilka dziesięcioleci wojskowej dyktatury i reformy
Kemala Ataturka. Jak to pogodzić z laickimi ciągotkami jednych i przywiązaniem
do wartości chrześcijańkich drugich ?
2. Turcja nie jest i długo jeszcze nie będzie krajem demokratycznym, czego
najlepszym dowodem jest stosunek do mniejszości kurdyjskiej.
3. Turcja nigdy nie przyznała się do ludobójstwa Ormian – wprost
przeciwnie, robi wszystko, aby tę sprawę zakłamać i wyciszyć.
4. Nie może być członkiem Unii kraj, który okupuje militarnie inny kraj
Unii (aneksja połowy Cypry niegdy nie została zaakceptowana przez inne kraje
europejskie).
5. Turcja byłaby najliczniejszym krajem Unii i de facto miałaby bardzo
dużo do powiedzenia w najżywotniejszych sprawach Europy, a prognozy przewidują,
iż do 2020 ludność Turcji może dojść do 100 mln. Jest poza tym jeszcze inna
kwestia, o której się często zapomina – są jeszcze inne kraje o wspólnych
korzeniach etnicznych (Turkmenistan, ale nie tylko), których obywatele według
ustawodawstwa tureckiego mogą wystąpić o paszport turecki i otrzymać go bez
żadnych o przeszkód administracyjnych.
6. Presja Turcji na Europę trwa od wieków (to właśnie my Polacy coś na ten
temat powinniśmy wiedzić, ale z wyciąganie wniosków historycznych niegdy nie
było naszą silną stroną) i ten proces trwa – zmienił się tylko jego charakter.
Nie ma już wprawdzie masowego mordowania podbitych ludów (patrz Bałkany), nie
ma już prześladowań religijnych na wielką skalę, ale konsekwencje tego zjawiska
trwają i powodują w dalszym ciągu poważne problemy eniczne i kulturowe (patrz:
Kosowo, Bośnia, Albania). Tradycyjny islam turecki jest tak samo mocno
zakorzeniony jak w krajach arabski, a normy, obyczaje i wartości społeczeństwa
tureckiego bardzo odbiegają o tego, co wypracowała Europa w ciągu całej swojej
historii.

Z perspektywy Londynu, Paryża czy Brukseli przyjęcie Turcji to rodzaj gry
ekonomiczno-geo-politycznej. Dla przeciętnego obywatela Unii zaś, będzie to
kolejny codzienny problem, jakim już stała się masowa emigracja muzułmańska we
Francji, Belgii, Holandii, Wielkiej Brytanii i innych krajach zachodnich. Z
perspektywy trzydziestu lat doświadczeń wynika, że nie ma mowy o żadnej
głębszej integracji kulturowej – wprost przeciwnie –antagonizmy rosną
niebezpiecznie, a jedyną konsekwencją immigracji muzułmańskiej są getta,
bezrobocie, rosnąca przestepczość i alienacja prowadząca do radykalizacji
postaw religijnych i anty-europejskich. Myślę, że Europę czekają bardzo trudne
chwile z powodu swojego zaślepienia. Nie pierwszy to już raz rządzący mijają
się z oczekiwaniami obywateli i nie ma nic gorszego, niż ideologiczne
zaślepienie, które nie pozwala widzieć rzeczywistości taką, jaka naprawdę jest.

  Nie taka Rosja zła, jak Polacy to malują
"Kryzys w Gruzji to udowodnil." Baju baju
Jesli udowodnil cokolwiek to glownie to, ze Rosja dobrze pilnuje swoich
interesow jako, ze nie dala sie zaskoczyc gruzinskim prowokacjom w obronie
ustalonych przez Stalina, kosztem malych wspolnot narodowych a z korzyscia dla
Gruzji skad pochodzil, granic.

Historia Jukosu propagandowo wykorzystywana w naszych mediach byla absurdalna: w
bankrutujacej i oslabionej Rosji w ciagu kilku lat Chodorkowski "stal sie"
wlascicielem majatku wartego wiecej niz ten wypracowany w najnowszych
technologiach w najbogatszym kraju na swiecie najbogatszego w owym czasie Billa
Gates'a.

Juz sam ten fakt wystarczal by moc ocenic wartosc tego politycznego zamieszania
w Rosji wykorzystywanego w naszej i duzo mniej w zachodniej antyrosyjskiej
propagandzie.

Poczytaj sobie prace naszego Osrodka Studiow Wschodnich z sierpnia 2006
„Sprawa Jukosu”: przyczyny i konsekwencje Wojciecha Kononczuka

albo:

"La mutation de l’industrie pétrolière russe : vers l’émergence
d’entreprises à l’occidentale ?"
C. Locatelli, janvier 1999

zanim uzyjesz historie Jukosu i Chodorowskiego jako argumentu przeciwko Rosji.

Jedyne bomby atomowe jakie do tej pory zostaly uzyte zrzucili Amerykanie.

Przepraszanie i wybaczanie jest byc moze chrzescijanskie byc moze oczyszczajace
dla wierzacych ale w polityce na tyle nieznane, ze nasze potrzeby i "dokonania"
w tej mierze sa swiatowym ewenementem.

Nasze proby przykladania naszego systemu wartosci innym ze swietym przekonaniem,
ze jest jedyny dobry sa po prostu smieszne szczegolnie w aspekcie naszego
poszukiwania "prestizu" uczestnictwem w bushowskim bandytyzmie w Iraku.

Systemu wartosci, na dodatek, ktory historycznie i praktycznie nie zdal egzaminu
bo doprowadzil nas do upadku narodowego i panstwowego i nadal jest przyczyna
naszych bardzo mozolnych wysilkow w cieplarnianych europejskich warunkach naszej
odbudowy panstwowej i narodowej nie mowiac juz o tej ekonomicznej.

Co do strachu w prowadzeniu interesow, dzisiaj jest on powszechny na calym
swiecie i stad wzial sie kryzys finansowy.
Bo strach ma wiele wymiarow.

Ten dzisiejszy swiatowy niewiele rozni sie od tego rosyjskego.

Jest strachem o przyszlosc interesow zagrozonych jak w Rosji autorytarna wladza
polityczna pilnujaca rosyjskich interesow a na swiecie niekontrolowanym przez
wladze polityczne oszukanczym konglomeratem finansowym, ktory przez ostatnie
kilka dziesiecioleci stworzyl realne zagrozenie dla demokracji budujac
niewyobrazalna piramide finansowa oparta na dlugach, ktorej przyszlosci dzisiaj
nikt nie potrafi przewidziec.

"Grozono Estonii, Polsce, najechano Gruzje, szantazuje sie Turkmenistan, Kirgistan."

Szantazuje sie ?

Handel na dluzsza mete tak jak to ma miejsce miedzy sasiadujacymi ze soba
panstwami byl i jest swojego rodzaju szantazem.
Niemcy, Amerykanie, Anglicy i cala reszta bogatych krajow robili tak od dawna
(skad braly sie wojny) i robia dzisiaj dokladnie to samo tylko, ze w bialych
rekawiczkach: dlatego sa bogaci!

Rosja robi to po swojemu i to nas razi glownie z tej prostej obawy, ze z nasza
tradycyjna tania sprzedajnoscia nasze pozycja w handlu z Rosja bardzo maleja.

Re: Wolne zarty

  Iran zagłusza polską telewizję
Wszystko ładnie i zgrabnie opisujesz ale wygląda mi to na spojrzenie okiem kogoś
"z zewnątrz". Owszem, ja nie jestem, z wewnątrz, ale byłem dwa razy w Iranie i
liznąłem sporo kultury/historii na studiach.
Po pierwsze język - perskiego (to jest jeden język) używa 58% (około) a
tureckich (to jest rodzina, więc nie za bardzo można porównywać! azerskiego,
kazachskiego, turkmeńskiego itd.) używa, jak piszesz, 26%. Ale przecież
tureckich języków używa się także na terenie republik Rosji (czuwaski,
czułymski, tatarski, kirgiski itd.)
Taka jest specyfika Iranu, nigdy (do 1935 roku oficjalną nazwą była Persja) na
terenie tego kraju, język perski nie osiągnął 100%. To zawsze było imperium, tam
zawsze były inne języki i tak zostało, gdy określono obecne granice. Należy też
pamiętać, że wiele z tych ludów to ludy koczownicze, które za nic mają wymyślone
odgórnie granice i przekraczają je w te i wewte ile wlezie.
Podbój arabski to ciemne karty w historii Iranu, ale nie tylko. Podbój zmiótł
wiele ówczesnych krajów, a islam rozprzestrzeniał się jak ogień, głównie dzięki
swojemu egalitaryzmowi. Tam nie było kast jak w zoroastranizmie. Ludy irańskie
(Persowie są jednym z nich, ale są jeszcze inne, zatem używanie porównania
Pers=Irańczyk jest błędem)
mimo przejęcia kultury arabskiej i islamu, nigdy nie porzuciły swojej kultury, a
wręcz przeciwnie, ubarwiły ją na swoim terenie i to dość sporo. Do dzisiaj
zachowane staroirańskie nazwy miesięcy (Farwardin, Ordibeheszt itd..), święto
Nouruz czyli irański nowy rok, święto sade itd.
"Wieki milczenia"? No jasne. Po podboju i przejęciu islamu, poeci perscy piszą
głównie w języku arabskim (nawet imiona wielu z nich miało arabskie), ale także
po persku (który był lingua franca Azji Centralnej przez długi czas), Rudaki
(IX/X w.), Dakiki (X w.), Ferdousi (X/XI w.), Omar Chajjam (XI/XII w.), Sa'di
(XII w.), Nezami (XII w.), Attar (XIII w.), Rumi (XIII w.), wielki Hafiz (XIV
w.), Dżami (XV w.). To byli wielcy poeci, dlatego Arabowie uznawali ich za
swoich, mimo iż byli oni z pochodzenia i urodzenia Persami lub Tadżykami.
Wielki epos narodowy Ferdousiego, Szachname (Księga Królów) jest do dzisiaj
uwielbiany, czytany a w języku są setki zwrotów z niego zaczerpniętych. Swego
czasu istnieli wędrujący poeci, recytujący z pamięci całe rozdziały Szachname.
Twórczość XIV-wiecznego Hafeza, nadal nie ma sobie równych w kraju. Jego gazale
to najwyższe loty poezji, których fragmenty piszą do siebie w listach zakochani.
Mógłbym tak pisać długo i rozwlekle.
Podsumowując - ciągłość kultury irańskiej istnieje od dawien dawna.
Literatura okresu Sasanidów (III w.n.e do podboju) - czyli głównie komentarze do
Awesty (świętej księgi Zoroastryzmu) czy Arda Wiraf Namag, Dżamasp Namag. Potem
wymienieni przeze mnie poeci czy wielcy uczeni (Awicenna był Persem). Język
perski - ewolucja od staroperskiego (VI-IV w. p.n.e., głównie pismo klinowe)
przez średnioperski do nowoperskiego. Ten ostatni zaczyna się mniej więcej w IX
w. n.e. Wówczas nawet nie istniało państwo polskie a Persowie już mieli NOWY język.

Dzisiejszy Iran, owszem, jest ułamkiem wielkiego imperium (niejednego) którym
kiedyś był, ale stare przedislamskie tradycje, są dalej hołubione. Iran to
wiele narodów, nie tylko Persowie. Wiele języków, nie tylko perski. Wiele
religii, nie tylko islam.

  NATO za integralnoscia Grruzji
herr7 napisał:

> O ile wiem to Nazarbajew prowadzi kulturkampf w najczystszej postaci -
wszystkie stanowiska są dla Kazachów, gdyż tylko oni znają miejscowy język.
Trochę to nie tak. Na tle Środkowo Azjatyckich przywódców, jak sądzę jest on
szczególną postacią. Gdy dochodził do władzy w Kazachstanie panował szał
nacjonalistyczny, który groził rozpadem państwa - północne prowincje zdominowane
przez Rosjan i Ukraińców
groziły secesją. W dodatku był bardzo poważny kryzys gospodarczy.
Nazarbajewowi udało się opanować konflikty narodowościowe i przede
wszystkim "uruchomić" gospodarkę. Eksploatacja zasobów ropy naftowej, gazu,
miedzi, węgla kamiennego,uranu itd. szybko umożliwiła ustabilizowanie sytuacji
gospodarczej. Nazarbajew dość sprytnie ukierunkował energię Kazachstańczyków -
zamiast religijnych i narodowościowych ekscesów ich opanował obecnie szał
bogacenia się, pospiesznego dorabiania, nadrabiania straconego za sowietów czasu
i budowania prywatnego dobrobytu ("po co się mordować jeżeli można
się bogacić"). Dzięki Bogu ten kraj jest na tyle bogaty, że dla wszystkich
starczy. Z tego też wynika ich stosunek do swojego przywódcy - dzięki niemu
uniknęli tego co obecnie się dzieje w Uzbekistanie, Kirgizji i Tadżykistanie,
stworzył warunku dla osobistego dobrobytu swoich obywateli oraz sam charakter
sprawowanej władzy korzystnie odróżnia się od tego co się dzieje w
Turkmenistanie i Uzbekistanie. Na tym tle Kazachstan stanowi oazę spokoju i
dobrobytu. Ostatnie wybory prezydenckie Nazarbajew wygrał całkowicie uczciwie,
bez podrabiania, manipulacji i zastraszania przeciwników - o czymś to może
świadczyć. Prócz tego Kazachowie generalnie w swoich działaniach są wyjątkowo
pragmatyczni i ostrożni.
Co do polityki kadrowej, to trzeba zaznaczyć, że Nazarbajew pochodzi
z Średniego Żuzu (związku plemiennego) z rodu, o ile wiem, Nursan. Konsekwencją
bezpośrednią tego faktu było przeniesienie stolicy z Almaty (ziemie Starszego
Żuzu) do Astany (ziemie Średniego Żuzu) i powierzanie stanowisk członkom
Średniego Żuzu i Rosjanom, tj. obsadzanie stanowisk bardziej zależy od
przynależności rodowej, a nie narodowościowej. Przy tym prywatne interesy są
znacznie bardziej intratne, w związku z tym szczególnego zainteresowania
zajmowaniem państwowych posad (znacznie mniej intratnych niż prywatne interesy)
się nie obserwuje. Tym też się tłumaczy bardzo dużą fluktuację kadr. W związku z
tym pozycja Rosjan nie jest zagrożona.
Z językiem jak już wspomniałem sami Kazachowie mają dość spore kłopoty. Ziemie
Młodszego Żuzu (płn. Kazachstan) i Średniego Żuzu (centralny Kazachstan)były
przyłączone do Rosji ca 1747 r. Natomiast ziemie Starszego Żuzu (płd.
Kazachstan) ca. 1840 r. Z tym też jest związany stopień znajomości na
poszczególnych terenach kazachskiego języka. Najlepiej znający kazachski język
członkowie Starszego Żuzu nie są dopuszczani do obejmowania państwowych
stanowisk, co świadczy
że znajomość kazachskiego języka nie jest podstawowym kryterium
przy ich obsadzie.
Inny problem stanowi fakt, że całe zaplecze normatywne istnieje
w języku rosyjskim a nie w kazachskim, przy tym język kazachski dotychczas był
swoistą egzotyką i praktycznie w okresie rosyj- sko-sowieckim funkcjonował
wyłącznie na peryferiach życia.
W efekcie niektórych zdań nie da się nawet sformułować w "czystym" języku
kazachskim, bez koniecznych zapożyczeń - w sumie prościej
jest takie zdanie powiedzieć po rosyjsku niż usiłować coś sklecić
po kazachsku. Jest w chwili obecnej realizowany program odrodzenia języka
kazachskiego, ale proces ten obliczony jest na lata - tego
po prostu nie można dokonać z dnia na dzień. Przy tym jak już wspomniałem w
Kazachstanie mamy do czynienia z fenomenem tworzenia się społeczeństwa ponad
etnicznego - pewne ideologiczne podstawy
tego zjawiska można odnaleźć w samej historii Kazachów.
No ale to już inna opowieść.

  Saddam Husejn został zamordowany
do mrt
> Do mateusza: Ale ja nie bronie Saddama! Pisałem przecież że był zbrodniarzem.
> Tylko dziwi mnie, dlaczego wojska Busha uderzają tylko na te kraje, w których s
> ą
> surowce naturalne? Przecież cała ta inwazja na Irak oficjalnie miała na celu
> obalenie dyktatora i wprowadzenie demokracji. Dlaczego nie uderzy w Koreę? To o
> wiele groźniejszy kraj, co chwila robią jakieś próby atomowe, a ludzi ginie tam
> wcale nie mniej niż w Iraku za Saddama. Dlaczego nie w Iran, który grozi co
> chwila Stanom i całej Europie? Dlaczego nie w Turkmenistan? Tam też do niedawna
> rządził krwawy dyktator (niedawno zmarł). Dlaczego nie uderzą w afrykańskich
> dyktatorów? W wielu krajach rządzą tam wojskowe dyktatury, co chwila jakieś
> przewroty, a ludzie z głodu umierają. Aż nasuwa się odpowiedź. Dlatego, że
> zarówno Korea jak i Afryka to bida z nędzą! I do takich wojen dopiero USA by
> dopłacały, a nawet jeśli (jak twierdzi politolog, choć jego dane uważam za
> przesadzone) USA dopłaca trochę do wojny w Iraku to z latami im się to zwróci,
> a
> nawet zyskają na tym.

Każda wojna ma jakiś cel.Wojna w Iraku ,w Afganistanie,obecność Amerykanów w
najbardziej zapalnych punktach świata,utrzymanie nowoczesnej armii pochłania
takie sumy,że nawet takie supermocarstwo jak USA nie stać na wywołanie
następnego konfliktu bez znacznego obniżenia stopy życiowej społeczeństwa
amerykańskiego.Na to żaden prezydent tego kraju nie może sobie pozwolić.Trzeba
więc wybierać takie opcje ,które są najbardziej korzystne z punktu widzenia
gospodarki światowej w tym także USA. Świat na ropie stoi,więc z punktu widzenie
ekonomii ta wojna była priorytetem dla Amerykanów.Nie zaprzeczam więc ,że chodzi
także o ropę.Jednak za tą ropę Irak otrzymuje pieniądze tak potrzebne do
odbudowy kraju i podniesienia stopy życiowej obywateli w nim zamieszkujących.
Jednak wojna domowa,ktora wybuchła w Iraku na dzień dzisiejszy przerosła samych
Amerykanów.Teraz dopiero widać,że lepszym rozwiązaniem było utrzymanie się
Husajna przy władzy,gdyż społeczeństwo jest podzielone i potrzebuje twardej ręki
do rządzenia,a nie demokracji.Do tej demokracji po prostu jeszcze nie dorosło ze
względu na kulturę ,tradycję oraz sztuczne podziały na państwa będące
pozostałością po epoce kolonialnej.
Niestety, a może i dobrze że USA są policjantem świata.Pełnienie takiej funkcji
wiąże się także z przekraczaniem pewnych ustalonych granic,których przejście
razi przeciętnego mieszkańca demokratycznego świata.Ale nie ma zmiłuj się nie my
ich to oni nas-przykład World Trade Center, metro-Londyn,Madryt.
To,że Korea Płn.została zostawiona w spokoju świadczy tylko o jednym:Amerykanie
po prostu nie boją się wymachiwania szabelką przez przywódców tego kraju,gdyż
jest to ekonomiczny bankrut ,który sam się w najbliższych latach wykończy.
Podobnie jest z dyktaturami w czarnej Afryce.
>
> Według mnie każda wojna jest bezsensem, ale każda wojna z początku przynosi
> straty a potem korzyści (jeśli oczywiście jest zwycięska). A co do rozwoju baz
> terrorystycznych to by ten rozwój zatrzymać, to trzeba podbić jeszcze Liban,
> Iran, Filipiny i kilka innych azjatyckich państw, bo terroryści tylko w Iraku i
> Afganistanie nie działali. Dlaczego Stany próbowały udowodnić, że Irak miał
> bombę atomową, skoro potem wyszło na jaw, że takowej bomby nie miał? Była to
> kolejna kłamliwa propaganda ze strony Busha, by zyskać sobie zwolenników.

Prawdy o wiedzy Amerykanów o broni atomowej w Iraku my przeciętni śmiertelni nie
znamy.Pewnie po kilkudziesięciu latach dowiemy się jak było naprawdę.Takie są
realia wielkiej polityki.
>
> No i ponawiam pytanie: Czym Bush różni się od Saddama, poza tym, że jest
> przywodcą "cywilizowanego kraju", i został wybrany w demokratycznych wyborach?
> Czym się różni pod względem mordów na ludziach? Saddam był jedynie gorszy bo
> wyżynał swoich, a Bush wyżyna obcych a i swoich przy okazji też (chodzi o
> żołnierzy amerykańskich którzy zginęli w Iraku).
Słusznie piszesz wyżej ,że każda wojna jest bezsensowna w wymiarze
humanitaryzmu.Wiemy o tym doskonale z historii rodzaju ludzkiego i powinno się
rzec :nauka nie poszła w las.Jednak nie możemy tego powiedzieć bo historia sobie
a Homo sapiens (dumnie brzmi) sobie.Człowiek człowiekowi na przestrzeni dziejów
często sprawiał krwawą łażnię.
Niestety,w wymiarze ekonomicznym niektóre wojny mają sens i wtedy ekonomia
przysłania człowiekowi zasady humanitarne.